Premier Donald Tusk oraz wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej Aleksandra Gajewska osobiście celebrowali w piątek dwulecie rządowego programu "Aktywny Rodzic", czyli tzw. babciowego.
Wspólnota "babciowego"
Podczas spotkania premier podkreślał dumę z programu, a także mówił, że również on sam czuje się częścią "wspólnoty babć, dziadków, cioć, które pomagają mamom i tatom zajmować się maleństwami".
Donald Tusk spostrzegł, że w tzw. babciowym chodzi nie tylko o pieniądze i nowe miejsca w żłobkach, ale także o "godnościowe podejście do sprawy".
Ci wszyscy, którzy pomagają w opiece nad najmniejszymi, dobrze wiedzą, że to jest jedno z najbardziej odpowiedzialnych zajęć – i rzeczywiście, czasami wyczerpujących – oznajmił szef rządu.
Premier dodał, że pomysł tzw. babciowego było próbą uhonorowania setek tysięcy babć i dziadków, a sam program podkreśla wagę rodziny.
Wsparcie dla 680 tys. dzieci
Tusk przekazał podczas uroczystości, że od początku uruchomienia programu skorzystało z niego już blisko 680 tys. dzieci w całej Polsce.
Z kolei wiceszefowa MRPiPS Aleksandra Gajewska poinformowała, że na świadczenia wydano ponad 11 mld zł.
Najważniejsze jest to, co stoi za tymi liczbami, o tym mogą państwo wiedzieć najlepiej, bo stoi za tym poczucie bezpieczeństwa. To jest 680 tys. wypłaconych świadczeń, to jest 680 tys. rodzin i ich historii, osób, które mogły wrócić do pracy, osób, które nie musiały wybierać między dzieckiem a pracą, które mogły zaangażować swoich dziadków, czuć się bezpiecznie i po prostu decydować się na założenie, bądź powiększenie rodziny – mówiła wiceministra.
Czym jest "Aktywny Rodzic"?
"Babciowe" zakłada wsparcie finansowe dla rodziców dzieci do lat 3, tak aby umożliwić rodzicom połączenie wychowania dziecka z pracą zawodową.
Program "Aktywny Rodzic" został uruchomiony 1 października 2024 roku. W jego ramach dostępne są trzy formy wsparcia:
- "Aktywni rodzice w pracy" – 1500 zł
- "Aktywnie w żłobku" – do 1500 zł
- "Aktywnie w domu" – 500 zł.
Według KPRM program realnie zwiększył dostępność opieki nad dziećmi do lat trzech, a w ciągu dwóch lat liczba tzw. białych plam, czyli gmin bez żłobka, spadła o połowę.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim stażem.
