Dziennik Gazeta Prawana logo

"450 tysięcy oszukanych ludzi". Dziemianowicz-Bąk zapowiada masowe kontrole

58 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Włodzimierz Czarzasty, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
"450 tysięcy oszukanych ludzi". Dziemianowicz-Bąk zapowiada masowe kontrole/PAP
"Szacujemy, że ok. 450 tys. zleceń to zlecenia, które powinny być zamienione na umowy o pracę – to są po prostu oszukani ludzie, pozbawieni swoich praw pracowniczych" – powiedziała w wywiadzie dla portalu zero.pl ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Podkreśliła, że jest przekonana, że ta liczba będzie się sukcesywnie zmniejszać.

Dziemianowicz-Bąk o "śmieciówkach"

Jestem przekonana, że zmniejszy się liczba fikcyjnych umów cywilnoprawnych, czyli „śmieciówek”, które powinny być umowami o pracę. Bo to warto rozróżnić. Nie wszystkie umowy cywilnoprawne to śmieciówki, wiele takich umów jest zawartych zgodnie z prawem, bo nie dotyczą stosunku pracy – zaznaczyła szefowa resortu.

Wyjaśniła, że rośnie świadomość zarówno po stronie pracowników, jak i pracodawców, którzy w jej przekonaniu będą rezygnować ze śmieciówek, żeby uniknąć kary i kłopotów. A dodatkowo w lipcu inspektorzy PIP rozpoczną kontrole, "aby dochodzić praw oszukanych pracowników i zamieniać umowy-zlecenia na umowy o pracę”.

Zaznaczyła też, że zgodnie z uchwaloną ustawą Państwowa Inspekcja Pracy będzie mogła przekształcać śmieciówki w umowy o pracę dwiema drogami: administracyjnie, wydając decyzję, lub na drodze sądowej, występując do sądu z powództwem o ustalenie istnienia stosunku pracy.

Wzrost bezrobocia w Polsce

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk skomentowała też wzrost bezrobocia w ostatnich miesiącach, oceniając, że przyczyn tego zjawiska jest kilka, m.in. sezonowość pracy.

Mamy za sobą najsurowszą zimę od lat – z tego względu obserwowaliśmy wstrzymanie części prac np. w sektorze budownictwa – wyjaśniła.

Dodała, że sytuację w liczeniu danych zmieniła także ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia, która weszła w życie w ubiegłym roku.

Zmieniła ona zasady wykreślania osób z rejestru bezrobotnych i ułatwiła rejestrowanie się w miejscu zamieszkania, a nie, jak dotąd, zameldowania. To sprawiło, że osoby, które już wcześniej realnie były bez pracy, ale były dla systemu niewidzialne, zostały zauważone. Szacujemy, że gdyby nie te zmiany, to w statystykach byłoby o ok. 100 tys. osób mniej – dodała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj