Według dokumentu Komisji Europejskiej polska luka w VAT w 2018 r. wyniosła 9,9 proc. potencjalnych wpływów. Co nie jest zaskakujące, bo już wcześniej publikowane dane wskazywały na szybki spadek luki począwszy od 2016 r. Ale autorzy raportu wskazują, że tempo tego spadku jeszcze przed pandemią wyraźnie wyhamowało. Bo w 2019 r. luka zmalała do 9,7 proc. – mówi Grzegorz Poniatowski, dyrektor naukowy do spraw polityki fiskalnej w Fundacji CASE, jeden z głównych autorów raportu.
Choć tempo spadku luki w VAT w 2019 r. wyraźnie spowolniło, to jednak sama luka była mniejsza niż średni ubytek z tego podatku liczony dla całej UE. To duży sukces, choć historyczny, bo wybuch pandemii na początku tego roku mógł już to zmienić. A wiemy to z prognoz CASE, zawartych w raporcie, a dotyczących 2020 r.
mówi Grzegorz Poniatowski. Według niego prognoza jest częściowo optymistyczna, a częściowo pesymistyczna. Optymistyczne jest to, że choć luka rośnie, to daleko nam do stanu z 2014 r., gdy sięgała ona 40 mld zł. Pesymistyczne, że znów będzie ona nieco powyżej średniej dla UE.
podkreśla dyrektor Poniatowski. Dodaje, że w 2020 r. luka się zwiększy, bo w związku z dekoniunkturą będzie silniejszy bodziec do nieprzestrzegania przepisów podatkowych, wystąpi większa liczba upadłości, a firmy mogą mieć problemy z płynnością.
mówi. Jego zdaniem to pokazuje, że zarówno przestępstwa karuzelowe, jak i mocne pogorszenie koniunktury – z czym mamy do czynienia w tym roku – mają w równym stopniu wpływają na wielkość luki. – uważa Grzegorz Poniatowski.