Rozwiązanie to w skrócie działać ma tak: regulując fakturę za usługę czy produkt, nabywca będzie ją dzielił na dwie części: kwotę netto odprowadzi na konto sprzedawcy, zaś VAT wpłaci od razu na specjalne konto w urzędzie skarbowym. Ma to pomóc w ograniczeniu nadużyć w odprowadzaniu podatku.

Reklama

Ministerstwo Finansów już kilka tygodni temu zapowiedziało, że chce wprowadzić takie rozwiązanie do polskiego systemu podatkowego (ale milczało na temat terminu). Dla większości przedsiębiorców ma być ono dobrowolne, a obowiązkowe tylko w szczególnie wrażliwych branżach. Choć resort nigdy nie sprecyzował, w których dokładnie, to z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że obligatoryjnie split payment stosowany byłby w obrocie paliwami czy w budowlance.

Podzielona płatność nie jest metodą powszechnie stosowaną w Unii Europejskiej. W zasadzie działa tylko w dwóch krajach: we Włoszech, gdzie wykorzystuje się ją przy rozliczeniach transakcji z podmiotami publicznymi, oraz w Czechach, gdzie jest dobrowolna: podatnik może ją stosować zamiast zasady solidarnej odpowiedzialności.

Minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki zapewnia, że Polska będzie korzystała z doświadczeń obu tych krajów. Również, jeśli chodzi o rozmowy w tej sprawie z Komisją Europejską. Bo to ona musi zgodzić się na używanie split payment w sytuacji, gdy staje się on obowiązkowy.

Wicepremier mówi wprost, że w negocjacjach z KE Warszawa powtórzy scenariusz wypróbowany przed dwoma laty przez Rzym. – Włosi w styczniu 2015 r. wdrożyli to rozwiązanie, nie czekając na opinię Brukseli. Ta wydała zgodę dopiero w lipcu, czyli pół roku później. Mogę powiedzieć, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeszcze w tym roku zastosujemy podobny wariant. Nie spodziewam się, by Komisja potraktowała nas inaczej niż Włochów – stwierdza wicepremier.

Mateusz Morawiecki zwraca też uwagę, że Rzym, choć stosuje split payment tylko dla wybranych typów transakcji, to uzyskał z tego konkretne korzyści. Włosi odzyskali dzięki temu 2 mld euro. Przekładając to na nasze proporcje, moglibyśmy odzyskać 3–4 mld zł. Oczywiście biorąc pod uwagę wielkość kraju czy skalę naszej luki podatkowej - ocenia wicepremier. I zaznacza, że resort finansów pracuje też nad dobrowolnym stosowaniem podzielonej płatności na wzór czeski.

Wiceminister finansów Paweł Gruza był w Brukseli, rozmawiał o tym i mamy wstępny, pozytywny odzew. Jeszcze nie doszło do wymiany oficjalnych not z obu stron, ale jestem optymistą, bardziej niż umiarkowanym - zapewnia Morawiecki. Dodaje, że rząd ściśle współpracuje z Komisją Europejską, żeby wszystkie jego działania zyskały jej aprobatę. I żeby za kilka miesięcy być gotowym ze split paymentem.

Już wczoraj wicepremier rozmawiał o uszczelnianiu systemu podatku VAT z ministrami finansów Niemiec i Francji. Poprawa ściągalności VAT to dla szefa MF priorytet. Oprócz podzielonej płatności chce w większym zakresie wykorzystywać dane zbierane przez banki o transakcjach (wymóg z przepisów o zwalczaniu prania pieniędzy). Już działa jednolity plik kontrolny, w którym przedsiębiorcy dostarczają fiskusowi dane finansowe w jednej, standardowej formule. To ułatwia ich analizę i typowanie podmiotów do kontroli.

Wicepremier dodaje, że prężnie działa też kontrola najbardziej newralgicznych branż, np. transportu paliw. – Jest jeszcze obszar, w którym w styczniu i w lutym zaczynamy odnosić ogromne sukcesy. Zobaczymy to i na naszych rachunkach budżetowych, ale też w wynikach takich firm jak Orlen czy Lotos za I kwartał. Chodzi o fizyczne kontrole cystern na drogach – mówi. I zapowiada uszczelnienie monitorowania transportu. Nadal na stole jest propozycja obowiązkowego wyposażania ciężarówek w lokalizatory, co ułatwi ich śledzenie. Choć w obecnej wersji ustawy o monitorowaniu transportu towarów, która jest w parlamencie, obowiązku montowania GPS jeszcze nie ma.

Za kilka miesięcy ciężarówki będą miały lokalizatory. Pracujemy wspólnie z ministrem infrastruktury Andrzejem Adamczykiem nad tym, by informacja o ruchu drogowym spływała do jednego systemu centralnego, z którego instytucje skarbowe i finansowe mogłyby korzystać - zapowiada Morawiecki.