Dziennik Gazeta Prawana logo

Jedyny taki system podatkowy na świecie

23 grudnia 2011, 13:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jedyny taki system podatkowy na świecie
Shutterstock
Niezwykły system podatkowy stosuje reżim w Erytrei - państwie leżącym w Rogu Afryki. Pozwala on na ściągnie daniny od obywateli mieszkających za granicą. Gdyby nie to, dyktatura pewnie dawno by upadła.

Kto powiedział, że podatki można ściągać tylko we własnym państwie i tylko od swoich obywateli? W tym tygodniu wyszło na jaw, że Erytrea już prawie 20 lat temu wprowadziła innowacyjny system fiskalny, który pozwala jej pobierać daninę od rodaków mieszkających za granicą. Podatek od diaspory to w tej chwili najważniejsza pozycja PKB dyktatury z Rogu Afryki.

Według nieoficjalnych statystyk nieszablonowe rozwiązanie może przynosić reżimowi w Asmarze nawet miliard dolarów rocznie. Przy tym PKB Erytrei to... 2,5 mld dol. Przedstawiciele milionowej diaspory, którzy próbowali uciec jak najdalej od dyktatury, zrzucają się na pensję prezydenta Isajasa Afewerki, zbrojenia i wyposażenie islamistycznych bojówek w Somalii. Petros Tseggai, ambasador Erytrei w Berlinie, pytany ostatnio przez dziennikarzy, jakim prawem zbiera podatki od niemieckich obywateli, jedynie wzruszył ramionami. – Nikt ich do niczego nie zmusza. To dobrowolna składka na odbudowę kraju – rzucił. Jednak ci, którzy nie mają zaświadczenia o opłaceniu „podatku solidarnościowego”, nie mają szans, żeby pomóc rodzinom w Erytrei w załatwieniu spraw spadkowych czy uzyskaniu wizy. – Potworna genialność tego systemu polega na tym, że jego twórcy i beneficjenci nie muszą uciekać się do gróźb. Nikogo nie zmuszają siłą – skarżył się w rozmowie z tygodnikiem „Der Spiegel” Dawit Salam, Erytrejczyk mieszkający od 30 lat w południowych Niemczech i wpłacający rocznie 2 proc. swoich dochodów ambasadzie w Berlinie.

„System podatkowy” Erytrei nie jest jednak ani pierwszym, ani też najbardziej oryginalnym sposobem, w jaki dyktatury próbują i próbowały wspomagać swoje budżety. Zmarły kilka dni temu Kim Dzong Il, dyktator Korei Północnej, wpadł na pomysł, żeby na masową skalę transferować pieniądze ze świata wirtualnego do realnego. Armia hakerów zatrudnionych i opłacanych z budżetu kraju 24 godziny na dobę gromadziła „złoto” w wirtualnych grach. Tylko po to, żeby następnie odsprzedawać je za jak najbardziej prawdziwe pieniądze innym graczom na całym świecie. W ciągu dwóch lat Kimowi udało się w ten sposób na czysto zarobić około 6 mln dol.

Mniej szczęścia mieli wysłannicy Fidela Castro w 1999 roku, kiedy podczas bokserskich mistrzostw świata amatorzy w pojedynku o złoto postawili u różnych bukmacherów 10 mln dolarów na wygraną Felisa Savona. Ku ich rozpaczy dwukrotny (wówczas) mistrz olimpijski i wielokrotny mistrz świata przegrał w finale z Michaelem Benettem. Ci z pechowych wysłanników reżimu, którzy zdecydowali się wrócić na wyspę, zostali oskarżeni o zdradę, przestępstwa gospodarcze i w najlepszym wypadku skończyli z wyrokami długoletniego więzienia.

Bez wątpienia jednak najbardziej szaleńczą akcję pozyskiwania środków dla budżetu przeprowadziły służby specjalne PRL. W latach 70. ubiegłego wieku w ramach operacji „Żelazo” agenci polskiego wywiadu przeniknęli do grup przestępczych w Europie Zachodniej. Poprzez napady, kradzieże, a nawet morderstwa gangsterzy, agenci zdobywali pieniądze złoto, dzieła sztuki i samochody. Zgodnie z ambitnym planem miały one zasilać budżet na zagraniczne operacje wywiadu. Jednak duża część łupów trafiła po prostu do rąk oficerów MSW i wyższych urzędników państwowych. W budynku ministerstwa istniał w latach 70. tajny sklep, w którym można było kupić skradzione kosztowności, a zasłużeni pracownicy MSW dostawali je czasami jako... premie do pensji.

Połowę budżetu Erytrei zapełniają jej mieszkający za granicą obywatele

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj