Dziennik Gazeta Prawana logo

Fiskus ściga służbowe samochody

16 października 2009, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Śledzą cię tajemniczy mężczyźni? Nie bój się, to nie mafia a... urząd skarbowy. Bo fiskus chce sprawdzić, czy nie używamy auta firmowego po godzinach pracy. Jeśli nam to udowodnią, to nałożą wysoki podatek

Pracownik, który jeździ firmowym samochodem po pracy, uzyskuje przychód, który powinien być opodatkowany PIT i wykazany w rocznym zeznaniu podatkowym. Ze względu na nieostre zasady ustalania przychodu z tego tytułu podatnicy rzadko opodatkowują prywatne używanie auta. W związku z tym urzędnicy skarbowi skrupulatnie sprawdzają, gdzie i kiedy pracownicy jeżdżą samochodami pracodawcy.

"W niedzielne popołudnie pracownik urzędu kontroli skarbowej fotografował zaparkowane przeze mnie auto firmowe na parkingu przed supermarketem. W odpowiedzi na zadane pytanie stwierdził, że gromadzi dokumentację w sprawie firmy mojego pracodawcy" - mówi nam pan Marek z Warszawy.

Eksperci potwierdzają, że urzędnicy stosują różne, fantazyjne metody kontroli i za wszelką cenę próbują wykazać, że służbowe auto jest wykorzystywane również do celów prywatnych. Gdy na takim procederze przyłapią podatnika,

Więcej informacji: Urzędnicy fiskusa tropią służbowe samochody

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj