Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzys, bo Buffet nie odebrał telefonu

16 września 2009, 10:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jeden telefon mógł odmienić losy świata. Szef banku Barclay chcieli, by najbogatszy człowiek świata, Warren Buffet pomógł im uratowac bank Lehman Brothers. Niestety nagrał mu się na pocztę głosową, a legenda amerykańskiej giełdy nie umie się posługiwać komórką i wiadomości nie odsłuchał. Bank więc upadł, a świat pogrążył się w kryzysie.

Bob Diamond, szef Barclays wiedział co się święci, chciał jak najszybciej zebrać pieniądze, by uratować Lehman Brothers od bankructwa. Dlatego zwrócił się o pomoc do Warrena Buffeta. Niestety nie mógł się skontaktować z najbogatszym człowiekiem świata, więc nagrał prośbe o udzielenie gwarancji na sfinansowanie zakupu banku na pocztę głosową. Potem czekał na odpowiedź.

>>>Multimiliarder sprzedał się za lunch

Niestety, Buffet nawet nie zauważył, że ma nową wiadomość. - pisze "Daily Telegraph". Nawet nie wiedział, że ktoś próbuje się z nim skontaktować. Tak więc Barclays gwarancji nie dostał, rząd nie uratował Lehman Brothers, a upadek tego banku zaczął światowy kryzys.

Co na to wszystko Buffet? "No cóż, nie próbujcie się ze mną kontaktować przez komórkę" - mówi brytyjskiej gazecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj