Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy organ przypilnuje Funduszu Sprawiedliwości. Bodnar zdecydował

1 lutego 2024, 19:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Adam Bodnar
Adam Bodnar/PAP
Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że Adam Bodnar powołał Społeczną Radę ds. Funduszu Sprawiedliwości, której celem jest zapewnienie przejrzystości i uczciwości w wykorzystywaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości.

O powołaniu Rady poinformował resort sprawiedliwości w czwartkowym komunikacie. Bardzo zależy nam na tym, żeby środki z Funduszu Sprawiedliwości przekazywane były jedynie na ustawowe cele i żeby odbywało się to z zachowaniem zasad uczciwości i przejrzystości. Traktujemy to jako istotny element naprawy polskiego państwa – powiedział cytowany w tekście Bodnar w trakcie uroczystości powołania Społecznej Rady ds. Funduszu Sprawiedliwości.

Skład rady

Jak informuje MS, w skład Rady wchodzą: Antoni Bielewicz, dr hab. Michał Bilewicz, Piotr Frączak, ks. Adam Jabłoński, Lidia Kołucka-Żuk, prof. Witold Klaus, prof. Zbigniew Lasocik, Paweł Łukasiak, dr hab. Monika Płatek, Anna Rozicka, Marta Tomkiewicz-Januszewska, dr Cezary Trutkowski, prof. Barbara Stańdo-Kawecka, Hanna Waśko, prof. Dagmara Woźniakowska, prof. Mirosław Wyrzykowski. Przewodniczącym Rady został Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Pierwsze wyzwanie, przed jakim stanęliśmy, to rozliczenie dotychczasowej działalności Funduszu Sprawiedliwości – powiedział cytowany w komunikacie Bodnar. Sprawdzamy, weryfikujemy i ujawniamy różne dokumenty, które są związane z Funduszem Sprawiedliwości. Część umów, dotycząca kilkudziesięciu podmiotów jest weryfikowana przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa, ponieważ uważamy, że nieprzedłużanie finansowania nie powinno być decyzją arbitralną, lecz opartą na prawie oraz na obiektywnej weryfikacji tego wszystkiego, co się w Funduszu działo – zaznaczył.

Jak przypomniano w komunikacie, "upublicznione w ostatnich tygodniach dokumenty ujawniły, że w ciągu minionych ośmiu lat w dysponowaniu środkami Funduszu Sprawiedliwości dochodziło do tak licznych nieprawidłowości, że konieczne jest określenie nowych, transparentnych zasad jego funkcjonowania". "Do osiągniecia tego celu ma przyczynić się właśnie Społeczna Rada ds. Funduszu Sprawiedliwości" - czytamy.

Zadbamy żeby Fundusz był faktycznie wykorzystywany przez te osoby, organizacje oraz środowiska, które działają na rzecz przeciwdziałania przestępczości, a zwłaszcza na rzecz ochrony ofiar przestępstw. Musimy przy tym działać w sposób maksymalnie przejrzysty i uczciwy - powiedział Bodnar.

Jak informuje MS, Społeczna Rada ds. Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej – Funduszu Sprawiedliwości będzie organem pomocniczym Ministra Sprawiedliwości, który będzie pełnił rolę opiniodawczą oraz doradczą. Rada pomoże w opracowywaniu zasad przeprowadzania konkursów, określaniu reguł dotyczących transparentności oraz skutecznych mechanizmów nadzoru i kontroli wykonawców umów finansowanych z Funduszu.

Zadania rady

Do zadań Rady będzie również należało proponowanie zmian w ogłoszonych konkursach, rekomendacji do przyszłych programów i konkursów ogłaszanych przez dysponenta Fundusz, a także opiniowanie projektów aktów normatywnych dotyczących FS.

W ubiegły piątek Sejm zajmował się m.in. informacją bieżącą w sprawie nieprawidłowości w wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Wiceminister sprawiedliwości Zuzanna Rudzińska-Bluszcz podkreśliła w Sejmie, że przez ostatnie lata Fundusz Sprawiedliwości stał się w przestrzeni publicznej symbolem niewłaściwego wykorzystania funduszy publicznych, "finansowania swoich, współczesnej kiełbasy wyborczej".

Najwyższa Izba Kontroli we wrześniu 2021 r. przedstawiła wyniki po kontroli realizacji zadań z Funduszu Sprawiedliwości. W ocenie NIK, środki z Funduszu wydatkowane były w sposób niegospodarny i niecelowy, co miało sprzyjać powstawaniu mechanizmów korupcjogennych. Nieprawidłowości miały dotyczyć ponad 280 mln zł.

Zarzuty NIK

Zarzuty NIK odpierał wtedy ówczesny wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. Jego zdaniem, raport NIK był "szokującym dowodem". Ale nie jest on dowodem nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, to zatrważający dowód braku elementarnej rzetelności NIK. Szkoda, że prezes NIK wykorzystuje tę instytucję do walki politycznej i do próby obrony przed prokuratorskimi zarzutami- zaznaczył w 2021 r. Romanowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj