Dziennik Gazeta Prawana logo

Analityk: Niemiecki biznes chce potwierdzenia, że rząd nie zamknie drogi do współpracy z Rosją

23 sierpnia 2023, 07:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Flagi Niemiec i Rosji
Niemcy, Rosja, flagi/Shutterstock
"Na pewno nie ma takiego podejścia, że powrotu do interesów z Rosją nie będzie. Biznes w Niemczech nie chce palić mostów ani umierać za Ukrainę, wolałby, żeby ta ścieżka pozostała dla niego otwarta" - mówi Patrycja Tepper, analityczka Instytutu Zachodniego.

Marceli Sommer: "Obecnie opracowywane są opcje osuszania i zabezpieczania rurociągu" - powiedział w niedawnym wywiadzie w "Rheinische Post" dyrektor finansowy E.ON. Drugi co do wielkości niemiecki koncern energetyczny nie zamierza się wycofywać z konsorcjum zarządzającego pierwszym Nord Streamem i uważa, że reaktywacja zniszczonego w zeszłym roku gazociągu "nie jest całkowicie wykluczona". To zwrot czy tylko sondowanie reakcji?

Patrycja Tepper: Odbieram słowa Marka Spiekera jako test i element gry pomiędzy biznesem a rządem federalnym. W relacjach biznesu z władzami w Berlinie mamy dziś kryzys. Przemysł oczekuje dostępu do taniej energii albo przynajmniej wytyczenia strategii, która pozwoli liczyć na nią w przyszłości. W jego przekonaniu to się nie stało. Koncerny mają poczucie, że o ile dotychczasowy kurs został zakwestionowany, o tyle nie pojawiła się czytelna alternatywa, a rządowa wizja Energiewende nie jest ani jasna, ani stabilna. 

Coraz częściej rozważa się przenoszenie produkcji tam, gdzie warunki prowadzenia biznesu są korzystniejsze, ale Niemcom zależy przecież na utrzymaniu wiodącej roli przemysłu w swojej gospodarce. W tej sytuacji, z jednej strony, lobbuje się za wsparciem finansowym, które pomoże przejść suchą stopą przez kryzys, a z drugiej – sonduje możliwość powrotu do status quo ante. Nie sądzę, by powrót do współpracy z Rosją był politycznie możliwy, dopóki trwa wojna, ale biznes chciałby potwierdzenia, że rząd nie zamierza takiej ścieżki w sposób ostateczny zamykać.

I jakie są wyniki tego testu? Co odpowiada klasa polityczna?

Wypowiedź Spiekera wywołała kontrowersje w Polsce, w Niemczech przeszła w zasadzie bez echa. Nieco większe zgrzyty spowodowało sformułowanie dwa miesiące temu postulatu odbudowy Nord Streamu przez premiera Saksonii Michaela Kretschmera. Można się zastanawiać, na ile ta różnica wynika ze zmiany nastrojów, a na ile z tego, że wówczas chodziło o ważnego polityka chadecji, a jego słowa odbiegały od oficjalnej partyjnej narracji.

CZYTAJ WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU "DGP. DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj