Polski Fundusz Rozwoju pozywa Najwyższą Izbę Kontroli i jej szefa Mariana Banasia – dowiedział się DGP. Chodzi o wypowiedzi prezesa NIK sugerujące, że mogło dochodzić do korupcji przy wydawaniu publicznych pieniędzy w ramach działań pomocowych PFR dla firm.
Fundusz domaga się m.in. przeprosin w mediach i na stronie internetowej NIK. Twierdzenia Banasia to efekt kontroli NIK w funduszu. Jej wyniki jeszcze nie są publicznie znane, a izba przyznaje, że nie
wiadomo, kiedy je ogłosi.
Niemniej PFR utrzymuje, że raport kontrolerów nie potwierdza zarzutów korupcji ani jej ryzyka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tomasz Żółciak
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
Zobacz
|