Ta kadencja zapowiada się rewelacyjnie pod względem finansowym. Bo, do tej pory deputowani dostawali takie zarobki jak posłowie ich parlamentów krajowych. Teraz to się zmieni i europosłowie dostaną 38,5 procenta wynagrodzenia sędziego Trybunału Sprawiedliwości - ujawnia forsal.pl.
Po ciężkiej pracy w Brukseli parlamentarzyści mogą liczyć na wysoką emeryturę. Za każdy rok dolicza się im 3,5 procenta pensji, a to świadczenie jest wypłacane niezależnie od normalnej emerytury.
Pensja to jednak nie wszystko. Na konto trafiają diety, czyli 298 euro za dzień posiedzenia, a jeśli posłowie wyjeżdząją poza teren Wspólnoty, to jeszcze dostają dodatkowe 149 euro. Posłowie nic tez nie płacą za podróż do Brukseli. Na podstawie biletów lotniczych dostają pełen zwrot kosztów. Unia oddaje też 4 tysiące euro wydane na podróże zagraniczne.