Jeżeli postawimy znak równości między uchodźcą, tym który rzeczywiście potrzebuje pomocy, a nielegalnym migrantem, jeżeli postawimy znak równości między organizacjami pozarządowymi, przemytnikami, a będziemy atakować rządy państw, tak jak dzisiaj w tej Izbie atakuje się Włochy, a kiedyś atakowano Polskę, to Europa przestanie istnieć - ostrzegł były szef MSWiA.
"Nie ma alternatywy"
Brudziński podkreślił, że - jego zdaniem - nie ma alternatywy i trzeba zdecydować, czy chronić granice zewnętrzne, czy otwierać szeroko drzwi i stać się "pożytecznymi idiotami Putina".
Europoseł przypomniał, że Putin chcąc zdestabilizować Europę w przededniu wojny na Ukrainie próbował "wepchnąć do Polski setki tysięcy nielegalnych migrantów, których przywiózł razem z Łukaszenką na Białoruś".
Atakowaliście wtedy Polskę. Co by było gdyby Polska się ugięła? Co by było gdyby dzisiaj Włochy się ugięły? - pytał Brudziński. Jak stwierdził, byłby to pierwszy krok do końca UE.
Z Brukseli Artur Ciechanowicz
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
