My nie mamy z tym żadnego związku. Ukraińcy na pewno tego nie zrobili - powiedział Zełenski w Kijowie po rozmowie z premier Finlandii Sanną Marin.
Prezydent ocenił, że to "bardzo niebezpieczne", gdy niektóre niezależne media, do jakich on sam odnosi się zawsze z szacunkiem, rozpowszechniają takie pogłoski.
"Pogłoski są na rękę Federacji Rosyjskiej"
Pytany, komu takie pogłoski mogą odpowiadać, odparł, że są one "na rękę Federacji Rosyjskiej albo grupom biznesowym, które chcą, by nie wprowadzano silnych sankcji, bo traci na nich ich biznes".
Dodał, że Ukraina walczy nie tylko ze swoim wrogiem Rosją, ale też z "tymi, którzy nie widzą niczego prócz pieniędzy".
Dziennik "New York Times", powołując się na amerykańskich urzędników, podał we wtorek, że nowo zdobyte informacje wskazują, iż za wysadzeniem trzech rur gazociągów Nord Stream 1 i 2 (Nord Stream 1 i 2 to dwie nitki po dwie rury) we wrześniu ub.r. stała proukraińska grupa sabotażystów. Jak dodano, nie ma dowodów wskazujących na to, by grupa działała na zlecenie ukraińskich władz.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.