Według autorów ustawa o SN ma wypełnić kluczowy "kamień milowy" dla odblokowania przez Komisję Europejską środków z KPO.

Reklama

Marszałek Izby Wyższej podczas konferencji prasowej nie wykluczył przyspieszenie posiedzenia Senatu, które zostało zaplanowane na 8 lutego. - Nie wykluczam, że to może być styczeń - mówił.

Jak dodał, Senat w przypadku ustawy o SN "będzie pracował tak jak zwykle, najstaranniej jak to jest możliwe". - Tak, aby ustawa przybrała kształt, który zagwarantuje nam otrzymanie pieniędzy z UE - mówił.

Ocenił, że w związku z tym senatorowie przygotują poprawki, które będą obejmowały zagadnienia znane z poprzednich dyskusji na ten temat.

Reklama

- Pieniądze z KPO już dawno byłyby w Polsce, gdyby Sejm przychylił się do poprawek senackich, które parę miesięcy temu wysłaliśmy w odniesieniu do Sądu Najwyższego i gdy wysłaliśmy naszą inicjatywę ustawodawcza, pod postacią ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa - zaznaczył Grodzki.

Grodzki powtórzył, że najważniejsze jest, by poprawki przygotowane przez Senat były "staranne, wypełniały oczekiwania konstytucyjne". - Dawały nie tylko nadzieję, ale i gwarancję, że KE je zaakceptuje i pieniądze z KPO wreszcie popłyną do Polski, o co opozycja apeluje od 21 miesięcy - powiedział.

Marszałek Senatu odpowiadając na pytania dziennikarz zaznaczył, że w Senacie "mamy swój rytm pracy". Jak dodał, senatorowie chcą wysłuchać środowisk prawniczych, dlatego "potrzebujemy trochę czasu". - Przyspieszyć obrady to jedno, jeżeli będzie taka rzeczywiście potrzeba, ale staranne przygotowanie poprawek, do czego jesteśmy zobowiązani, by ulepszyć ustawy sejmowe - mówił.

203 posłów za. 52 przeciw. 189 wstrzymało się od głosu

Reklama

W piątek w Sejmie za uchwaleniem noweli o SN zagłosowało 203 posłów, 52 było przeciw, a 189 osób wstrzymało się od głosu - w tym 122 posłów KO. Wcześniej posłowie zagłosowali za przyjęciem poprawki PiS, która wydłuża vacatio legis ustawy z 14 do 21 dni. Poparcia nie uzyskało 14 poprawek opozycji przekształcających główne z zapisów ustawy.

Wniesiony w grudniu przez posłów PiS projekt nowelizacji ustawy o SN ma według autorów wypełnić wymagania z wiązane z kluczowym "kamieniem milowym"warunkującym uruchomienie przez Komisję Europejską środków na KPO. Zgodnie z projektem sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów będzie rozstrzygał NSA, a nie Izba Odpowiedzialność Zawodowej SN. Projekt przewiduje też poszerzenie zakresu tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego, który mogłaby inicjować nie tylko strona postępowania, ale także z urzędu sam sąd. Projekt uzupełnia także badania podczas testu o przesłankę ustanowienia sędziego "na podstawie ustawy".

Założenia projektu były negocjowane podczas rozmów ministra Szynkowskiego vel Sęka w Brukseli. Sejm miał zająć się projektem w grudniu ubiegłego roku, ale został on zdjęty z porządku obrad.

Wcześniej prezydent Andrzej Duda oświadczył, że nie uczestniczył w przygotowaniu projektuani go z nim nie konsultowano. Zapowiedział, że nie zgodzi się na rozwiązania godzące w system konstytucyjny ani nie pozwoli, aby do polskiego systemu prawnego został wprowadzony jakikolwiek akt prawny, który będzie podważał nominacje sędziowskie albo pozwalał komukolwiek je weryfikować.

Rafał Białkowski, Adrian Kowarzyk