Ta fuzja została przeprowadzona w sposób wzorcowy.(...) Najlepszym dowodem jest reakcja rynku.(...) Rynek ocenia ją bardzo pozytywnie (...). My stoimy morem za tą fuzją, która tworzy ogromny podmiot o możliwościach, jakich dotąd w Polsce nie było - mówił Morawiecki.

Reklama

Jak przypomniał, wszystkie decyzje były "pod lupą" Komisji Europejskiej, która ma kompetencje do ich zablokowania.

Morawiecki dodał, że "chcemy się uniezależnić" od rosyjskiej ropy, a to Arabia Saudyjska, skąd pochodzi nabywca części udziałów w Rafinerii Gdańskiej, dysponuje dużymi zasobami ropy. Podkreślił też, że w wyniku przejęcia przez Orlen Lotosu i PGNiG udział państwa w połączonym koncernie wyniesie 49 proc., podczas gdy w Orlenie wynosił ok. 27 proc.