Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł PiS przyznaje: To niedobrze, że nie był konsultowany pan prezydent

18 grudnia 2022, 12:11
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Prezydent Andrzej Duda, szef MON Mariusz Błaszczak, prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki
<p>Prezydent Andrzej Duda, szef MON Mariusz Błaszczak, prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki</p>/PAP Archiwalny
"Może wywołać negatywne skutki, przede wszystkim chaos w sądownictwie" – ocenił w niedzielę poseł PiS Marek Ast niektóre rozwiązania zawarte w projekcie posłów PiS nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym.

Poseł Ast, szef sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka w rozmowie w Telewizji Republika podkreślił, że przepisy proponowane w projekcie noweli ustawy o SN "to poważne zmiany i należy je procedować z rozwagą".

Brak konsultacji z prezydentem

– mówił

Przypomniał przy tym, że nie było konsultacji w sprawie tego projektu z prezydentem. – dodał.

Z kolei szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot powiedział w niedzielę w TVP Info, że prezydent śledził negocjacje, które przedstawiciele rządu odbywali w Brukseli, ale uznał za stosowne wyznaczenie własnych kryteriów, według których "będzie finalnie oceniał każdy projekt dotyczący tej tematyki, a te kryteria to zgodność z zapisami konstytucji i trwałość systemu wymiaru sprawiedliwości oraz powołań sędziowskich". Ocenił, że piątkowe konsultacje prezydenta ws. projektu o SN z premierem, marszałek Sejmu, prezesem NSA i ministrem ds. europejskich, to jest początek tej drogi rozmów.

– podkreślił jednocześnie Szrot.

Kontrowersyjny "test bezstronności"

Szrot przypomniał, że "w ustawie zgłoszonej w lutym przez prezydenta był tzw. test bezstronności, o tym prezydent był gotów rozmawiać". Jak dodał, w rozwiązaniach proponowanych wówczas przez prezydenta "nie było testu prawomocności powołania, bo sędziowie powołani przez prezydenta z demokratycznym mandatem są sędziami, niezależnie od tego, kim był ten prezydent".

Jednak Ast przyznał w TV Republika, że niektóre rozwiązania zawarte w projekcie "mogłyby wywołać negatywne skutki". – powiedział poseł.

Jego zdaniem nie ma możliwości kwestionowania wzajemnego statusu sędziów. – zaznaczył Ast.

Jak mówił, aprobaty w środowisku sędziowskim nie zyskuje propozycja przeniesienia rozstrzygania spraw dyscyplinarnych sędziów do Naczelnego Sądu Administracyjnego. – powiedział poseł.

Projekt noweli ustawy o SN

Projekt noweli ustawy o SN, wniesiony do Sejmu przez posłów PiS w nocy z wtorku na środę, ma – według autorów – wypełnić kluczowy kamień milowy w sprawie KPO. Zgodnie z tym projektem sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów będzie rozstrzygał NSA, a nie jak obecnie utworzona niedawno Izba Odpowiedzialność Zawodowej SN. Projekt przewiduje też poszerzenie zakresu tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego, który mogłaby inicjować nie tylko strona postępowania, ale także z urzędu sam sąd. Projekt uzupełnia także badania podczas testu o przesłankę ustanowienia sędziego "na podstawie ustawy".

W czwartek poinformowano, że omawianie projektu przełożono na styczeń i według planów Sejm miałby się nim zająć na posiedzeniu 11 stycznia.

Wcześniej w czwartek prezydent Andrzej Duda oświadczył, że nie współuczestniczył w przygotowaniu projektu noweli ustawy o SN, ani nie konsultowano go z nim. Zaapelował o spokojne i konstruktywne prace parlamentarne nad projektem. Zaznaczył jednocześnie, że nie zgodzi się na rozwiązania godzące w system konstytucyjny oraz nie pozwoli, aby do polskiego systemu prawnego został wprowadzony jakikolwiek akt prawny, który będzie podważał nominacje sędziowskie albo pozwalał komukolwiek je weryfikować.

W wywiadzie dla "Gazety Polskiej" prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił, że uchwalenie ustawy o SN prawdopodobnie byłoby uznane za wypełnienie kamieni milowych, ale skutki w Polsce mogłyby być skrajnie destrukcyjne, nie tylko dla sądownictwa, lecz także całego aparatu państwowego". Kaczyński dodał, że byłoby to destrukcyjne w sensie możliwości podważania nominacji sędziowskich.

Autorzy: Mateusz Mikowski, Marcin Jabłoński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj