Dziennik Gazeta Prawana logo

Meble dla niemieckiej firmy powstają na Białorusi. Produkują je m.in. więźniowie polityczni

27 listopada 2022, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Protesty przed białoruskim więzieniem
<p>Protesty przed białoruskim więzieniem</p>/shutterstock
Ikea do marca br. prowadziła produkcję mebli na Białorusi, a niemiecki producent mebli nadal to robi. Z ustaleń dziennika „Spiegel” wynika, że przy produkcji pracują więźniowie, w tym białoruscy więźniowie polityczni. Według centrum praw człowieka Wiasna w całej Białorusi może być ich łącznie nawet ponad 1,3 tys.

Krótki film reklamowy na Facebooku, opublikowany 27 października 2020 roku, pokazywał ciężarówki czekające na towar przed ogromną fabryką płyt wiórowych, państwowym przedsiębiorstwem meblowym Iwacewiczdrew - w zachodniej Białorusi. Na jednym z samochodów jest napis Polinova – to marka niemieckiego producenta mebli Polipol z Dolnej Saksonii, którego wyroby sprzedawane są w tanich sklepach sieciowych (Hoeffner, Roller czy XXXLutz).

Jak przypomina "Spiegel", październik 2020 roku to czas, gdy więzienia na Białorusi zapełniały się więźniami politycznymi, skazanymi za demonstrowanie przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich na Białorusi i ponownemu objęciu prezydentury przez dyktatora Alaksandra Łukaszenkę. W bezpośrednim sąsiedztwie fabryki Iwacewiczdrew mieści się obóz nr 5, w którym przetrzymywani są również więźniowie polityczni.

Wiele wskazuje na to, że więźniowie z obozu pracowali w tym zakładzie, wytwarzając meble dla klientów z Europy, a niemiecki Polipol zaopatrywał się wyroby będące wynikiem pracy przymusowej. Kilka dni temu francuski portal Disclose oraz berliński dziennik „Tageszeitung” poinformowały, że meblowy gigant Ikea od dawna pozyskiwał materiały od białoruskich firm zatrudniających więźniów.

Oświadczenie Ikei

Ikea oświadczyła, że "praca przymusowa w łańcuchu dostaw nie jest akceptowana i niczego takiego nie stwierdzono podczas sprawdzania bezpośrednich dostawców na Białorusi". Raport brytyjskiej organizacji ochrony środowiska Earthsight sugeruje tymczasem, że nie tylko Ikea, ale też firmy francuskie, austriackie i polskie wykorzystują Białoruś jako "tani warsztat". W gronie klientów jest i Polipol.

Earthsight ustalił, że więźniowie z obozu nr 5, w tym więźniowie polityczni, są wykorzystywani do pracy w fabryce Iwacewiczdrew. Roczna pensja więźnia wynosi ok. 30 rubli białoruskich (12 euro).  poinformował szef Earthsight Sam Lawson.  wyjaśnił Lawson.

Ikea, odnosząc się do zarzutów, poinformowała, że wszystkie nowe przedsięwzięcia na Białorusi zostały wstrzymane już w czerwcu 2021 roku z powodu "wyzwań związanych z sytuacją w zakresie praw człowieka”. W marcu 2022 roku szwedzki koncern zakończył działalność zarówno w Rosji, jak i na Białorusi. Natomiast Polipol wciąż nie zakończył współpracy z białoruską fabryką. „ - podkreśla "Spiegel".

Polipol w swojej siedzibie w położonym przy granicy z Polską obwodzie brzeskim zatrudnia 600 osób, kontynuując tam  co potwierdził pod koniec kwietnia dyrektor zarządzający firmy Marc Greve, kategorycznie wykluczający możliwość udziału więźniów w produkcji prowadzonej przez jego firmę.  potwierdził Andrej Sannikau, były kandydat na prezydenta, który był więziony przez blisko półtora roku. Według ustaleń Earthsight największą gałęzią "przemysłu więziennego" na Białorusi jest produkcja drewna i mebli.  dodał Sannikau.

Duże wycinki lasów

Według danych podanych przez białoruskie MSW w sektorze tym pracuje blisko 8 tys. więźniów. "Rząd wydaje się z tego dumny: więzienia nie tylko mają własne strony internetowe, ale też prezentują swoje produkty na własnych kontach na Instagramie, które mają przyciągnąć potencjalnych klientów" - komentuje „Spiegel”.

Earthsight zwraca też uwagę na duże wycinki białoruskich lasów.  - dodaje gazeta. Takimi działaniami może być zagrożona m.in. białoruska część Puszczy Białowieskiej, wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Według Earthsight białoruska część puszczy zarządzana jest przez instytucję podlegającą bezpośrednio Łukaszence.

Lawson jest zdania, że biorąc pod uwagę sytuację na Białorusi, konieczne jest jak najszybsze rozszerzenie unijnych sankcji na import mebli.  podkreślił szef Earthsight. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj