W sobotę w Gdańsku odbywa się konferencja "Jedna Europa wspólna energia" organizowana przez Partię Europejskich Socjalistów (PES) z udziałem liderów Lewicy: Roberta Biedronia, Włodzimierza Czarzastego i Adriana Zandberga.
Kryzys energetyczny
Czarzasty podkreślił podczas konferencji, że "opowieść o stanie energetyki w Polsce, to tak naprawdę opowieść o niepoważnym rządzie, o utracie zaufania obywateli do państwa".
- powiedział Czarzasty.
Jak dodał, "pretensja nasza do rządu nie jest o to, że jest w tej chwili światowy kryzys, tylko o to, że naprawdę nie wiecie, co z nim zrobić w Polsce, nie wiecie jakie rozwiązania wprowadzić, że nie macie w tej sprawie konsekwencji, nie macie tej sprawy przemyślanej, nie wiecie jak będzie".
- powiedział Czarzasty.
Polityk zwrócił uwagę, że Francja ma atom, a Szwecja OZE. - mówił Czarzasty.
Biedroń pytał w imieniu Polek i Polaków, "którzy boją się tej zimy, którzy dostają rachunki za gaz, za prąd i nie są w stanie już dzisiaj ich zapłacić, co będzie za miesiąc, za dwa, za trzy?". Według niego, "ludzie boją się, są rozgoryczeni, rozczarowani". - zaznaczył europoseł.
Jak zauważył, PiS rządzi siedem lat. - ocenił Biedroń. Według niego, kiedy PiS dochodził do władzy zablokowano wiele rozsądnych i potrzebnych rozwiązań np. dotyczących energetyki wiatrowej.
- podkreślił Zandberg.
W jego ocenie, "uzależnienie od gazu importowanego z rosyjskiej dyktatury, to był bardzo poważny błąd i naiwność do której nie wolno wrócić". - dodał.
autor: Edyta Roś, Piotr Mirowicz