- opisuje prof. Engels.
"Typowe" stanowisko Niemiec
Jego zdaniem "to dość typowe dla niemieckiego stanowiska wobec ostatnich polskich projektów, czy to budowy nowego lotniska centralnego (zbyt dużego na polskie potrzeby), nowych elektrowni jądrowych (zbyt niebezpiecznych dla mieszkańców Berlina), modernizacji elektrowni węglowych (i tak przestarzałych) czy rozbudowy polskiej armii (co ma być podżeganiem do wojny)".
- uważa Engels.
Przypadek Belgii z lat 30.
Przywołuje on przypadek Belgii z lat 30., która "pomimo doskonałych stosunków z Holandią, starała się zwiększyć swoją autonomię gospodarczą, tworząc wielki kanał Alberta, mający połączyć belgijską część rzeki Mozy (gdzie znajdował się przemysł ciężki Belgii) z głównym belgijskim portem, Antwerpią, by uniknąć korzystania z holenderskich odcinków Mozy".
Profesor David Engels przypomina, że Belgia "uzyskała w ten sposób znaczną autonomię w zakresie swojego transportu rzecznego, nawet jeśli ostatecznie statki wypływające z Antwerpii nadal musiały przekroczyć niewielki odcinek holenderskiego wybrzeża, by dotrzeć do morza".
Dywersyfikacja gospodarki Polski
- uważa analityk Instytutu Zachodniego w Poznaniu.
Według niego port w Elblągu "może nareszcie uwolnić się od rosyjskiego bojkotu i ponownie rozwinąć cały swój potencjał – czy to dla łodzi sportowych, czy dla turystyki, czy jako dopełnienie infrastruktury portowej Gdańska, jako nowe wrota łączące północno-wschodnią Polskę z Bałtykiem – i oczywiście jako sposób na zwiększenie polskiej kontroli wojskowej nad własnym terytorium".
- konkluduje prof. Engels.