Dziennik Gazeta Prawana logo

Duda bije w von der Leyen: Ile trzeba mieć w sobie pogardy...

26 września 2022, 16:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Duda i Ursula von der Leyen
<p>Andrzej Duda i Ursula von der Leyen</p>/PAP Archiwalny
Ile trzeba mieć w sobie poczucia wyższości, buty, arogancji i pogardy dla demokratycznych reguł, żeby o wyniku wyborów innym kraju, dokonywanych przez inny naród, powiedzieć: "Wygrał nie ten co powinien! Źle wybrali! Trzeba za gardło złapać to państwo i te władze!"? - napisał prezydent Andrzej Duda.

W weekend we Włoszech odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne, ogłoszone po upadku technicznego rządu Mario Draghiego w lipcu. Jak wskazują cząstkowe wyniki, wygrał je blok złożony z partii Fratelli d'Italia pod wodzą Giorgii Meloni (ok. 24-25 proc. głosów), Forza Italia Silvio Berlusconiego oraz Ligi Matteo Salviniego (po ok. 8-9 proc. głosów). 15-16 proc. głosów zdobył centrowo-populistyczny Ruch 5 Gwiazd Giuseppe Contego, a ok. 21-22 proc. blok centrolewicowy, w którym prym wiedzie Partia Demokratyczna pod wodzą Enrico Letty.

Słowa von der Leyen i reakcja Dudy

W czwartek szefowa KE Ursula Von der Leyen podczas debaty na uniwersytecie Princeton została zapytana o wybory parlamentarne we Włoszech, m.in. w kontekście tego, że - jak zauważono - wśród kandydatów są politycy "bliscy" Władimira Putina. - odpowiedziała szefowa KE, cytowana przez agencję Ansa. Dodała także: .

Do wypowiedzi Ursuli Von der Leyen odniósł się w poniedziałek w mediach społecznościowych prezydent Andrzej Duda. "Ile trzeba mieć w sobie poczucia wyższości, buty, arogancji i pogardy dla demokratycznych reguł, żeby o wyniku wyborów innym kraju, dokonywanych przez inny naród, powiedzieć: ?" - napisał.

Pierwsza kobieta na czele włoskiego rządu

Meloni prawdopodobnie zostanie pierwszą kobietą na stanowisku szefa włoskiego rządu. Jej prawicowe ugrupowania Bracia Włosi było jedynym dużym ugrupowaniem parlamentarnym, które było w opozycji do rządu zgody narodowej, powołanego przez Mario Draghiego.

W trakcie kampanii, w wywiadzie dla Reutera Meloni oświadczyła, że chce bronić narodowych interesów, zmienić stanowisko Rzymu wobec Komisji Europejskiej. - wyjaśniła.

Do nowego włoskiego rządu wejdzie zapewne także lider Ligi Matteo Salvini, który wypowiadał się przeciwko sankcjom na Rosję, twierdząc, że "nie działają" i przynoszą szkodę włoskim obywatelom i firmom.

Pod koniec sierpnia podczas debaty na zjeździe katolickiego ruchu Komunia i Wyzwolenie w Rimini Salvini mówił: .

Takiemu stanowisku przeciwni byli sojusznicy Ligi - zarówno Bracia Włosi, jak i Forza Italia. Giorgia Meloni wykluczyła możliwość rewizji stanowiska wobec sankcji. Jak stwierdziła, zagrożona może być przez to wiarygodność Włoch na arenie międzynarodowej. Oceniła, że "sankcje są w tej fazie najbardziej skutecznym narzędziem".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj