Współpracownik Aleksieja Nawalnego Dmitrij Nizowcew z kanału Populiarnaja Polityka, zadzwonił do syna rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa. Podał się za pracownika wojskowej komendy uzupełnień - podaje portal Meduza. Nikołaj Pieskow usłyszał, że jest mobilizacja i powinien się zgłosić na front. "Będę to załatwiał na innym szczeblu" - odpowiedział.
Prowadzący kanał Populiarnaja Politika zadzwonił do syna Dmitrija Pieskowa, udając pracownika wojskowej komendy uzupełnień - pisze portal Meduza. Powiedział, że ma dla niego wezwanie i ma się stawić następnego dnia o 10. rano w moskiewskim wojskowym biurze rejestracji i poboru na badania lekarskie.
- odpowiedział syn rzecznika Kremla. Powiedział, że będzie "to załatwiać na innym szczeblu".
- spytał współpracownik Nawalnego.
- odpowiedział Pieskow.
Putin ogłosił częściową mobilizację
Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację w kraju, która rozpoczęła się w środę, 21 września. Zachodowi zagroził użyciem broni jądrowej - w przypadku "ataku na integralność terytorialną Rosji".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|