Dziennik Gazeta Prawana logo

Rośnie poparcie dla pomysłu Kadyrowa. "Prawie armia"

19 września 2022, 18:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Władimir Putin i Ramzan Kadyrow
<p>Władimir Putin i Ramzan Kadyrow</p>/PAP Archiwalny
Kolejni gubernatorzy popierają ideę Ramzana Kadyrowa o „samomobilizacji”, czyli oddolnej mobilizacji w poszczególnych regionach Rosji. Dodatkowo trwa agitacja więźniów w koloniach karnych, by pojechali na wojnę w zamian za wyjście zza krat.

Nazajutrz po wezwaniu Kadyrowa, kontrowersyjnego, lojalnego wobec Kremla lidera Czeczenii, do "samomobilizacji", pomysł ten miał już poparcie władz obwodów magadańskiego, kurskiego, kemerowskiego, Republiki Mari El, Czuwaszji, Baszkirii, a także samozwańczego lidera okupowanego przez Rosję Krymu.

Apel Kadyrowa

Na tle porażki rosyjskich wojsk i ich wyparcia z dużej części obwodu charkowskiego, Kadyrow zaapelował 15 września o oddolną mobilizację, za którą miałyby odpowiadać władze lokalne. Nazwał ją "samomobilizacją".

– mówił, zapewniając, że w każdym rosyjskim regionie jest wystarczająca liczba patriotów. Jeśli każdy z regionów Federacji Rosyjskiej zmobilizuje 1000 ochotników, to wyjdzie "imponujący kontyngent wojskowy, 85 tys. ludzi, prawie armia".

Poparcie Kremla

Według obserwatorów sytuacji politycznej w Rosji, plan ten najwyraźniej ma poparcie Kremla, który za wszelką cenę chce uniknąć kosztów politycznych, związanych z obowiązkową mobilizacją. Jak przekonują eksperci – mimo werbalnego poparcia dla wojny na Ukrainie (nazywanej w Rosji specjalną operacją wojskową), chętnych do udziału w działaniach zbrojnych wcale nie ma tak wielu.

Jak zwraca uwagę opozycyjny dziennikarz Michael Nacke, ten plan może nie dać pożądanych efektów.

– mówił Nacke w swoim autorskim programie na YouTube.

Jak zauważył dziennikarz, mobilizację ochotników prowadzono co najmniej w 20 regionach Rosji.

Analiza wydatków Rosji

Portal Ważnyje Istorii przeanalizował wydatki budżetowe regionów i ustalił, że w 13 z nich figurowały środki na kontrakty dla żołnierzy. Jednak z ogólnej sumy 368 mln rubli wydano zaledwie 1/3 – 132 mln. To jeden z dowodów na to, że "ukryta mobilizacja" się nie udała – nie zgłosiła się odpowiednia liczba chętnych.

– mówił Ważnym Istorijom analityk wojskowy Pawieł Łuzin.

– ocenił Nacke.

Agitacja "kucharza Putina"

Kilka dni temu w sieciach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym biznesmen Jewgienij Prigożin, zwany "kucharzem Putina" i będący właścicielem prywatnej armii najemniczej na usługach Kremla, zwanej Grupą Wagnera, w kolonii karnej agituje więźniów do udziału w wojnie.

O tym, że Rosja wysyła na wojnę więźniów, wiadomo już co najmniej od kilku miesięcy. Wcześniej było to jednak tajemnicą poliszynela. Teraz prokremlowskie kanały w Telegramie przekonują, że "w ten sposób więźniowie mogą odkupić swoje winy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj