Dziennik Gazeta Prawana logo

Blady strach padł na personel królewskiej rezydencji. Decyzja o zwolnieniach ma zapaść w ciągu sześciu miesięcy

16 września 2022, 14:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Strażnik przed wejściem do rezydencji Clarence House
<p>Strażnik przed wejściem do rezydencji Clarence House</p>/shutterstock
Po informacjach na temat zwolnień w Clarence House, byłej rezydencji Karola III, media informują, że pracę mogą stracić również członkowie personelu królewskiego w Pałacu Buckingham.

Według byłego pracownika królewskiej rezydencji, do którego dotarł "Times", pracownicy Pałacu Buckingham mają w kontraktach zapis, że ich umowy wygasają po sześciu miesiącach od śmierci królowej.

Jest to okres, w którym ma zapaść decyzja, czy będą mogli kontynuować pracę dla nowego monarchy, czy jednak będą musieli znaleźć inne zajęcie.

Zwolnienia w Clarence House

Wcześniej dziennik "Guardian" informował o zwolnieniach w Clarence House, od 2003 roku oficjalnej rezydencji księcia Walii Karola (dziś króla Karola III) oraz jego małżonki Camilli. Nawet do 100 osób, w tym pracownicy z długim stażem, miało otrzymać wiadomość o zwolnieniu ze służby. pisze "Times".

Królowa Elżbieta II zmarła w czwartek 8 września w zamku Balmoral w Szkocji w wieku 96 lat.

Z Londynu Marcin Furdyna

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj