Von Marshal zastanawia się, jak wniosek Polski "ma się ma do rzeczywistości w Europie – 33 lata po upadku muru (berlińskiego), 18 lat po wejściu Polski do UE”.
zauważa. Podkreśla, że na pytanie o zasadność reparacji można spojrzeć od strony moralnej, prawnej lub politycznej, a wtedy "w zależności od kontekstu, odpowiedzi okazują się różne”.
Z moralnego punktu widzenia, J– zauważa autor. Przypomina, że 1 września ambasador Niemiec w Polsce Thomas Bagger zapewnił, że "Niemcy uznają swoją historyczną odpowiedzialność i poczuwają się do zachowania pamięci o popełnionych zbrodniach bez żadnego +ale+".
podkreśla von Marshal.
Jak zauważa, patrząc na reperacje z prawnego punktu widzenia, "wyłania się inny obraz”. Rząd federalny podtrzymuje bowiem, że kwestie odszkodowań zostały ostatecznie wyjaśnione w umowie dwa plus cztery.
"Tagesspiegel" o Kaczyńskim
Autor pisze także, że kwestia reparacji to krok lidera PiS motywowany politycznie. Wskazuje, że domaganie się odszkodowań ma "przedstawiać Polskę jako ofiarę sił zła, a PiS jako jedyną siłę odważnie broniącą narodu. Bo czy jest coś bardziej heroicznego, niż zmierzenie się z rzekomo mocarnymi Niemcami?”.
Jak przekonuje von Marshall wyliczona przez Polskę suma reparacji "jest również polityczna”. – wylicza von Marshall. Przy tym zapłata byłaby "najbardziej przekonującym politycznie sposobem na zbudowanie przez Niemcy zaufania”, podobnie jak potraktowanie Polski jako równorzędnego partnera.
zauważa von Marshall. Dodatkowo "Polska jest tak zirytowana niemieckim ociąganiem się, że woli kupować nowe czołgi od Korei Południowej”.
– podsumowuje Christopher von Marshal.