W budżecie centralnym w porównaniu z realizowanym ciągle planem na 2022 r. wydatki rosną o 28 proc. Czyli w skali niespotykanej od wielu lat. Ale realnie wzrost będzie dużo mniejszy. Rząd zakłada, że średnioroczna inflacja w przyszłym roku wyniesie prawie 10 proc. Co oznacza, że jedna trzecia ogólnego wzrostu wydatków zostanie „skonsumowana” przez wzrost cen. Innymi słowy - tylko ci odbiorcy przelewów z państwowej kasy, którzy dostaną więcej niż 10-proc. podwyżkę, będą faktycznie cieszyć się ze wzrostów. Pod warunkiem, że inflacja nie okaże się wyższa, niż zakładają obecne rządowe prognozy.
CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRYCZNYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.