Dziennik Gazeta Prawana logo

Fińskie media: Polska miała rację, ale nacisków nie było. "Tylko jeden telefon z ambasady Rosji"

25 sierpnia 2022, 12:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Finlandia
shutterstock
Latami fińska polityka zagraniczna i bezpieczeństwa w sprawie Rosji była błędna, a kraje bałtyckie i Polska, które od dawna ostrzegały przed tym krajem, miały rację – pisze w czwartkowym wydaniu dziennik "Helsingin Sanomat".

Największy fiński dziennik przeanalizował ostatnie wystąpienia kluczowych polityków socjaldemokratycznych, którzy obecnie stoją na czele rządu Finlandii.

Przyznanie racji krajom bałtyckim

– powiedziała premier Sanna Marin podczas konferencji fińskich ambasadorów.

– mówiła z kolei minister ds. europejskich Tytti Tuppurainen. – dodała.

Przyznanie racji krajom bałtyckim "to jeden ze sposób na publiczne przyznanie, że to władze Finlandii były w błędzie" – pisze "HS" w komentarzu redakcyjnym i dodaje, że "decyzję o wejściu do NATO podjęto dopiero wtedy, kiedy było już prawie za późno".

Nord Stream 1 sprawą wyłącznie "środowiskową"

W innym artykule, opublikowanym w tym tygodniu, "Helsingin Sanomat" przyznał, że dla władz Finlandii, w przeciwieństwie do np. Estonii, gazociąg Nord Stream 1 "nie był sprawą polityczną, a jedynie środowiskową". Gazeta przytacza też słowa ówczesnego ministra obrony narodowej RP Radosława Sikorskiego z 2006 roku, który porównał projekt gazociągu biegnącego po dnie Bałtyku z Rosji do Niemiec do paktu Ribbentrop-Mołotow.

W 2009 roku rząd Finlandii nie sprzeciwiał się i przekazał sprawę NS 1 w ręce ówczesnego urzędu ds. środowiska, gdyż gazociąg przebiega przez fińską strefę ekonomiczną. W latach 2007-2010 na czele centrowego rządu stał Matti Vanhanen.

– mówi cytowany przez "HS" urzędnik kierujący sprawą. Wspomina też, ze w trakcie postępowania administracyjnego nie było nacisków. Był jeden telefon z ambasady Rosji z pytaniem o harmonogram – ujawnił. Przyznał przy tym, że gdyby podjęto "inną decyzję", gazociąg "mógłby nie powstać".

Pozwolenie dla NS1 zostało wydane na początku 2010 roku. Podobnie – tj. koncentrując się na kwestiach środowiskowych – postąpiły późniejsze fińskie władze w sprawie projektu Nord Stream 2.

Z Helsinek Przemysław Molik

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj