Dziennik Gazeta Prawana logo

Seul oferuje Korei Północnej pomoc. Siostra Kim Dzong Una: To szczyt absurdu

19 sierpnia 2022, 08:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rakietowa próba Korei Północnej
<p>Rakietowa próba Korei Północnej</p>/PAP/EPA
Siostra przywódcy Korei Płn. Kim Dzong Una w pełnym inwektyw oświadczeniu odrzuciła w piątek plan prezydenta Korei Płd. Jun Suk Jeola, który zaoferował jej krajowi pomoc rozwojową w zamian za denuklearyzację. Propozycję tę określiła jako „szczyt absurdu”.

Siostra dyktatora, Kim Jo Dzong, odniosła się do propozycji przedstawionej przez Juna w jego wystąpieniu z okazji rocznicy Dnia Wyzwolenia 15 sierpnia. Zapewnił on wtedy, że nie ma złych zamiarów wobec Pjongjangu, i zaproponował pomoc w rozwoju podupadłej gospodarki Korei Płn., o ile kraj ten podejmie kroki w stronę denuklearyzacji. Kim określiła tę propozycję jako „szczyt absurdu” i „najbardziej odpychający punkt” planu Juna. Zarzuciła mu kopiowanie polityki wcześniejszego prezydenta Korei Płd. Li Miung Baka, który dekadę wcześniej ogłosił plan zwiększenia PKB per capita w Korei Płn. do 3 tys. dolarów poprzez wszechstronną pomoc, jeśli Pjongjang zrezygnuje ze zbrojeń jądrowych i otworzy granice.

"Dla jego wizerunku lepiej byłoby, gdyby się zamknął, zamiast opowiadać bzdury, skoro nie ma niczego lepszego do powiedzenia” – napisała Kim w oświadczeniu przedrukowanym przez państwową agencję prasową KCNA. Zaznaczyła, że władze w Pjongjangu "nie lubią” Juna jako osoby i nie zamierzają siadać z nim do rozmów twarzą w twarz. "Nikt nie sprzedaje przeznaczenia za ciasto kukurydziane. Tylko gorzką pogardę okażemy tym, którzy nakręcają mrzonki o skutecznym zmuszeniu nas do rezygnacji z naszych bomb atomowych, jeśli położą więcej na szali” – dodała Kim, zarzucając przy tym Korei Płd. przerzucanie „brudnych odpadów” do Korei Płn.

Reakcja Korei Południowej

Ministerstwo ds. zjednoczenia w Seulu wyraziło :silne ubolewanie” z powodu pełnego "niegrzecznych sformułowań” oświadczenia Kim. Korea Płn. „wspomniała o zamiarze dalszego rozwoju broni jądrowej”, co – powiedziała rzeczniczka resortu Li Hio Dzung.

Konserwatysta Jun jest prezydentem Korei Płd. od nieco ponad 100 dni. W kampanii wyborczej sygnalizował twardsze podejście do kwestii północnokoreańskich niż jego poprzednik, liberał Mun Dze In, dla którego priorytetem były dialog i pojednanie. Jun odrzucił jednak niedawno apele, aby w obliczu zagrożenia z północy Korea Płd. stworzyła własny arsenał jądrowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj