Ścieżki rowerowe, zeroemisyjny transport czy cyfryzacja sądów – na takie inwestycje beneficjenci unijnego Funduszu Odbudowy wydają już miliardy euro. Między innymi do Włoch i Hiszpanii popłynęły zaliczki, wypłacane
bez konieczności wypełnienia kamieni milowych.
Do dziś 21 krajów otrzymało w sumie ponad 15,5 proc. całej kwoty – czyli 112 mld euro. Do Polski – w wyniku sporu z Komisją Europejską – nie wpłynęło ani euro.
I nawet jeśli ostatecznie nie dostaniemy nic, to i tak same odsetki od pożyczek zaciągniętych przez UE do 2027 r. będą nas kosztować 734 mln euro. W tym roku zaczynamy spłatę tych zobowiązań.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|