Po madryckim szczycie NATO Pszczel spodziewa się decyzji wzmacniających flankę wschodnią i zwiększających zdolności Sojuszu do odstraszania. Jego zdaniem sojusznicy powinni formalnie wycofać się z Aktu Stanowiącego NATO-Rosja.
Rosja jako kraj wrogi
– powiedział Pszczel PAP.
Dodał, że "przykręcanie śruby, odpór agresywnym zachowaniom Moskwy, muszą być bardziej stanowcze, zarówno jeśli chodzi o wspieranie Ukrainy, jak i ogólnie ograniczanie zdolności Rosji do prowadzenia agresji, nie tylko wobec Ukrainy".– powiedział. Według Pszczela "jest o co grać, bo pod taką deklaracją musi się podpisać wszystkich 30 państw, każde słowo w niej zawarte ma znaczenie".
Wzmocnienie flanki wschodniej i południowej
– powiedział.
Zaznaczył, że "obecne podejście miało sens przez wiele lat", jednak "jesteśmy zupełnie gdzie indziej niż znajdowaliśmy się w 2014 roku". – przypomniał.
Rosyjskie zagrożenie
– podkreślił.
– powiedział. Zwrócił uwagę, że "to nie tyle nowość, ile powrót do wzorców ze środka zimnej wojny". - zastrzegł.
"Akt Stanowiący NATO-Rosja z 1997 roku jest nieważny"
– powiedział.
Zwrócił uwagę, że "w samym Akcie są pewne jednostronne ograniczenia, na jakie zgodzili się sojusznicy wiele lat temu". – dodał.
Wskazał też na "wiele innych kwestii, jak rozpoczęcie procesu akcesyjnego Szwecji Finlandii (co blokuje na razie Turcja), jak i zwiększenie wspólnego budżetu NATO". – powiedział.(PAP)
autor: Jakub Borowski
brw/ godl/