Polski prezydent w rozmowie podkreśla, że w Ukrainie "nie ma wątpliwości, kto jest agresorem".
Zdanie Dudy na temat Niemiec
- zaznacza.
Zapytany o swoje wizyty w Kijowie i o to, czy Polska wykazuje się w Europie przywództwem w sprawie Ukrainy, a Niemcy nie, Duda mówi, że nie chce "osądzać przywódców politycznych, którzy podjęli decyzję o wyjeździe do Kijowa lub nie". - dodaje.
Pytany o zdanie na temat Niemiec, polski prezydent zaznacza: - po czym ocenia, że część gospodarki niemieckiej "w ogóle nie przejmuje się tym, co dzieje się z Ukrainą, co dzieje się z Polską".
- mówi polski prezydent.
Krytyka braku obiecanych dostaw broni
Na uwagę, że brak niemieckich dostaw broni dla Ukrainy spotyka się z dużą krytyką, Duda odpowiada, że "Ukraina potrzebuje ciężkiej broni, czołgów". Przypomina, że Polska przekazała "ponad 240 czołgów, które Ukraina może obsługiwać, wysłaliśmy prawie 100 pojazdów opancerzonych i broń. Karabiny, amunicję, rakiety. Wysłaliśmy broń o łącznej wartości 2 mld USD. Jest to ogromny koszt, ale rozumiemy potrzebę jego poniesienia. Apelujemy do wszystkich, jeśli ktoś ma możliwość wysłania np. artylerii: ta broń jest potrzebna, aby powstrzymać rosyjską inwazję".
Dziennikarz "Bilda" zwraca uwagę, że Olaf Scholz podczas wizyty na Litwie powiedział: . Czy Niemcy dostarczają jej więcej niż Polska?
- odpowiada Duda.
Podkreśla, że nie chce "oceniać prawdziwości słów kanclerza. Mogą to zrobić niemieccy politycy i media dzięki dostępowi do informacji publicznej. Jeśli Niemcy rzeczywiście pomagają w takim stopniu, to jako bezpośredni sąsiad mogę tylko powiedzieć, że jestem im bardzo wdzięczny". Ukraina potrzebuje "ciężkiej broni, zwłaszcza artylerii, aby (...) mogła stawić opór rosyjskiej armii. Odpowiedź w postaci ciężkiej broni i ciężkiej artylerii jest jedynym środkiem przeciwko rosyjskiej ofensywie" - podkreśla.
Złamanie słowa w sprawie wymiany uzbrojenia
Dziennikarz przypomniał, że niedawno prezydent oskarżył rząd niemiecki o złamanie słowa w sprawie wymiany uzbrojenia z Polską.
- podkreśla Duda. - dodaje.
- zaznacza polski przywódca.
Jak zauważa, Polska obecnie prowadzi negocjacje w sprawie nowego uzbrojenia. - wskazuje Duda.
Strach przed wojną jądrową
"Bild" przypomina, że przed ogłoszeniem informacji o dostarczeniu ciężkiej broni kanclerz Niemiec ostrzegał przed wojną jądrową. Na pytanie gazety, czy podziela obawy Scholza, Andrzej Duda odpowiada: .
- wskazuje Duda.
Ocenia, że "jeśli tylko ktoś będzie się bał rosyjskiego szantażu, to doprowadzi do katastrofy". - podkreśla.
Rozmowy Scholza i Macrona bez rezultatów
Prezydent w rozmowie z niemieckim dziennikiem wyraża też zdumienie "wszystkimi rozmowami, które są w tej chwili prowadzone z Putinem - przez kanclerza Scholza, przez prezydenta Emmanuela Macrona".
- zwraca uwagę Duda.
- podkreśla.
Opinia o działaniach Angeli Merkel
Andrzej Duda odniósł się również do opublikowanego w ostatnich dniach wywiadu byłej kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która po raz pierwszy publicznie wypowiedziała się w nim na temat wojny i powiedziała, że nie popełniła błędu. Jaką winę za obecną sytuację ponosi Merkel? - pyta "Bild".
- powiedział polski prezydent.