Inspekcja Handlowa bada sygnały na temat sieci Leroy Merlin, którą oskarża się o to, że towary z Rosji i Białorusi oznaczała jako pochodzące z Polski. Francuska sieć przyznaje się do błędu. Incydent miał być pomyłką pracownika, a nie celowym zabiegiem - przekazał portal Wirtualnemedia.pl
Aktywiści poinformowali o zmianach opisów pochodzenia produktów z Rosji. Wystawiali je jako polskie np. płyty OSB.
Rzeczniczka Leroy Merlin odnosząc się zarzutów ws. zmian opisów produktów, odpowiada serwisowi Wirtualnemedia.pl, że doszło do pomyłki pracownika.
Inspekcja Handlowa skontroluje Leroy Merlin
- wyjaśnia rzeczniczka Leroy Merlin.
"Jest nam bardzo przykro"
Oznaczenia produktów zostały już poprawione. - przekonuje.
Sprawę skontroluje Inspekcja Handlowa. - odpowiedział UOKiK na zapytania portalu Wirtualnemedia.pl.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło wirtualnemedia.pl