Na zdjęciach widać Johnsona oraz co najmniej sześć innych osób, a na stoliku przed nimi znajdują się butelki wina, kieliszki, chipsy i prawdopodobnie płyn do odkażania rąk. Jak informuje ITV, zdjęcia zostały wykonane 13 listopada 2020 r. podczas niewielkiej imprezy pożegnalnej z okazji odejścia z pracy ówczesnego dyrektora ds. komunikacji na Downing Street, Lee Caina.

Reklama

Afera lockdownowa

W czasie, gdy zrobiono zdjęcia, w Anglii obowiązywał drugi lockdown covidowy, a przepisy zabraniały gromadzenia się w pomieszczeniach zamkniętych dwóch lub więcej osób z różnych gospodarstw domowych. Wyjątkiem były sytuacje, jeśli zgromadzenie "było w uzasadniony sposób konieczne" do celów służbowych.

8 grudnia 2021 r. Johnson został zapytany w parlamencie, czy 13 listopada 2020 r. na Downing Street odbywało się przyjęcie, na co odparł: Nie, ale jestem pewien, że cokolwiek się wydarzyło, wytyczne były przestrzegane i zasady były przestrzegane przez cały czas.

Reklama

Spotkanie z okazji odejścia Caina było jednym z dwóch odbywających się tego dnia oraz jednym z 12, które były przedmiotem policyjnego śledztwa w celu wyjaśnienia, czy doszło na nich do złamania restrykcji covidowych. W miniony czwartek londyńska policja metropolitalna poinformowała, że zakończyła już śledztwo i w jego efekcie wystawiła 83 osobom 126 mandatów. Johnson został ukarany tylko raz - za udział w spotkaniu z okazji jego urodzin w czerwcu 2020 r.

Reklama

Raport ze śledztwa

Odnosząc się do opublikowanych przez ITV zdjęć, jego rzeczniczka powiedziała, że zarówno policja, jak i prowadząca odrębne, wewnętrzne dochodzenie urzędniczka służby cywilnej Sue Gray miały dostęp do wszystkich istotnych informacji, w tym do zdjęć.

Oczekuje się, że w najbliższym czasie, być może nawet już we wtorek opublikowany zostanie pełny raport z dochodzenia Gray. Po jego publikacji Johnson ma wygłosić oświadczenie.

Ujawniane przez media od listopada zeszłego roku kolejne informacje o odbywających się na Downing Street nieformalnych spotkaniach towarzyskich w czasie obowiązywania restrykcji covidowych zachwiały pozycją Johnsona, bo jego ustąpienia domagali się nie tylko politycy opozycji, ale też część posłów z jego własnej Partii Konserwatywnej. Rosyjska napaść na Ukrainę i aktywna rola, jaką Wielka Brytania odgrywa w udzielaniu pomocy Kijowowi, na pewien czas odwróciły uwagę od sprawy przyjęć, ale po ukaraniu premiera mandatem wezwania do jego rezygnacji powróciły.

Johnson przeprosił za to, że dochodziło do złamania przepisów, ale wiele razy zapewniał, że nie ma zamiaru zrezygnować i chce zajmować się sprawami, które są ważne dla wyborców.