Kowalczyk we wtorkowym "SE" odniósł się do wzrastających cen produktów spożywczych. Pytany o to, czy państwo ma narzędzia, by ulżyć społeczeństwu i czy państwo powinno regulować ceny, odpowiedział: "możemy łagodzić skutki inflacji i to robimy, ale odwrócić pewnych procesów po prostu się nie da". Dodał, że "z punktu widzenia rolnika wzrost cen surowców rolnych może przełożyć się na jego większy zarobek.
Drożyzna w Polsce
Szef resortu rolnictwa zaznaczył, że ceny będą rosnąć, "ale to nie oznacza, że rolnik jest na lepszej pozycji niż konsument". - powiedział.
Kowalczyk podkreślił, że inflacja jest naturalnym procesem, od którego "niestety nie uciekniemy". - powiedział.
Dodał, że dopłaty do nawozów mają kompensować rolnikom to, że sprzedali zboże jeszcze po starej cenie, np. 800 zł za tonę, a nawozy muszą już kupić w znacznie wyższej cenie. Wracając jednak do samej inflacji, to w pewnym momencie ulegnie ona stabilizacji" - mówił.
Dodał jednocześnie, że jego zdaniem "stabilizacja w obszarze inflacji nie jest równoznaczna ze spadkiem cen". - zaznaczył.