Premier w sobotę opublikował swój podcast rozpoczynający się od kwestii - stwierdził.
Premier mówił o tym, jak swoimi codziennymi wyborami możemy się przyczynić do sankcji nakładanych na Rosję. Jak wyjaśnił, sankcje to nie tylko działania ekonomiczne czy prawne. - wskazał.
- powiedział. Jednak, jak tłumaczył, jego zdaniem najlepsza zasada to "i to, i to: i presja na ośrodki decyzyjne na najwyższym szczeblu i podejmowanie oddolnego oporu". - zauważył.
W ocenie premiera, "skoro wojna dotyczy w jakiś sposób każdego z nas, to każdy z nas musi w jakiś sposób włączyć się w jej zastopowanie". - zaapelował.
Jak tłumaczył, "najbardziej oczywistym działaniem jest bojkot rosyjskich produktów, bojkot rosyjskich firm, ale też tych zagranicznych firm, które nie chcą przestać zarabiać na obecności w Rosji". Dodał, że listy tych, którym nie przeszkadzają brudne pieniądze są szeroko dostępne w internecie.
Szef rady ministrów powiedział, że "rosyjskie produkty ociekają dziś krwią". - podkreślił.
Premier o rosyjskich sportowcach
Premier dodał, że "w następstwie napaści na Ukrainę, Rosja została wykluczona także ze świata sportu". Zwrócił uwagę, że "rosyjski sport był od lat jednym wielkim laboratorium doppingowym, w bezczelny sposób niszczył ideę szlachetnej rywalizacji". - dodał. W ocenie premiera "sport był przez lata narzędziem imperialnej polityki Putina. Brudne pieniądze korumpowały działaczy, kupowały zachodnie kluby, ocieplały wizerunek reżimu i odwracały uwagę od jego zbrodniczego charakteru".
Morawiecki zwrócił uwagę, że "zrozumiała niechęć do wszystkiego co rosyjskie, która rozlewa się po świecie od końca lutego, zaczęła też dotykać kultury". - dodał. Zachęcił, aby w najbliższym czasie sięgnąć po Tarasa Szewczenkę, a nie Aleksandra Puszkina. Premier zauważył, że "współczesne dzieła kultury tworzą również propagandyści Putina, nawet jeśli są jednocześnie wybitnymi artystami, jak dysydenci, a przynajmniej krytycy obecnej Rosji". Zachęcił żeby sięgnąć raczej po filmy Andrieja Zwiagincewa niż Nikity Michałkowa.
Szef rządu zachęcił również do nauki języka ukraińskiego, który jego zdaniem w nadchodzących latach będzie przydatniejszy niż rosyjski.
- zaznaczył.
Morawiecki składa życzenia świąteczne
Premier życzył na święta nadziei, otuchy i nowych sił. Powiedział, że "szczególnie jest myślami z tymi, którzy przyjęli pod swój dach uchodźców lub pracują bez ustanku, aby zapewnić im pokój i bezpieczeństwo". - dodał.
Zwrócił uwagę, że plany destabilizacji Polski i Europy nie ustały przecież z dnia na dzień. - życzył premier.