W tym kryzysie NATO dla swoich członków okazało się wiarygodne i żwawe. Ukraina, niestety, przez 25 lat po odzyskaniu niepodległości myślała, że prowadzi wielką grę między zachodem, a wschodem zamiast integrować się pełną parą z zachodem. Nie zdążyła wejść do sojuszu, kiedy Rosja jeszcze nie sprawdzała tych gwarancji – mówił w Radiu ZET Radosław Sikorski.

Reklama

Misja pokojowa NATO na Ukrainie?

Okazuje się, że Ukraińcy wcale nie życzyli sobie takiego pomysłu. Pytanie, kto podrzucił ten pomysł Kaczyńskiemu i jaki miałby być cel. Z wypowiedzi Zełenskiego pobrzmiewa lekka obawa, że tu ktoś chce tworzyć zamrożony konflikt, czy wprowadzać wojska wbrew woli Ukrainy. To zaczyna być bardzo dziwne i wydaje mi się, że potrzebne są wyjaśnienia Kaczyńskiego – oceniał były szef MSZ i MON.

Sankcje

Włosi potrafią, Szwajcarzy potrafią, a my, którzy jesteśmy na pierwszej linii walki z Putinem… Tak naprawdę jeszcze żadnych sankcji na Rosję polski rząd nie wprowadził – mówił w Radiu ZET Radosław Sikorski.

Rząd najbardziej krzykliwie domaga się sankcji, mają być wprowadzone przez innych, a rosyjski węgiel nadal płynie szerokim strumieniem przez polską granicę. Mamy festiwal żądań wobec reszty Europy. Wprowadzili konfiskatę rozszerzoną wobec polskich przedsiębiorców, a gdy przychodzi do rosyjskich oligarchów mówią: "a, nie, nie, nie można nic zrobić, bo konstytucja” – komentował.

Spodziewam się po naszym rządzie, że da dobry przykład. Po drugie – przeprowadzi dojrzałą rozmowę z opozycją, ze społeczeństwem o tym, jak sankcje wpłyną na naszą gospodarkę – dodał.

Reklama

Europoseł był również pytany o słowa marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, który stwierdził, że Polska "finansuje zbrodniczy reżim” Władimira Putina.

Najgorzej prawdę powiedzieć. Prawda najbardziej kole w oczy. Powiedział prawdę, że polski rząd nie wprowadził jeszcze żadnych sankcji na Rosję – ocenił.

Martwi mnie to, że zachód wprowadza sankcje bolesne także dla siebie, a mnie nie przychodzi do głowy, jakie sankcje wprowadza Polska – dodał.