Dziennik Gazeta Prawana logo

Mity padają wraz z wojną. OPINIA

18 marca 2022, 08:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Uchodźcy z Ukrainy w centrum pomocy humanitarnej przy ulicy Lwowskiej w Przemyślu
Uchodźcy z Ukrainy w centrum pomocy humanitarnej przy ulicy Lwowskiej w Przemyślu/PAP
Wraz z wojną padają mity. Na przykład ten, goszczący dotąd często w obozie przeciwników PiS, że niemiecka polityka wobec Polski i Unii Europejskiej jest z automatu dla Polski korzystna, nawet jeśli jej ceną jest nadmierne dokarmianie Putina.

Przecież Niemcy myślą dwa kroki do przodu i są za Europą. No, są, tyle że w berlińskich rachubach związanych z Warszawą, Unią i Rosją górę brały - i nadal biorą - interesy niemieckiego państwa narodowego.

To dlatego tak długo Niemcy były pobłażliwe dla naruszeń praworządności w Polsce, bo w tym samym czasie niteczki rurociągu Putina pełzały na zachód - i Berlin nie chciał eskalacji drugorzędnego dlań konfliktu.

Angela Merkel wygasiła przy tym elektrownie jądrowe, aby sojusz niemiecko-rosyjski był nienaruszalny przez dekady. O prymacie interesu narodowego w polityce niemieckiej mówił Jarosław Kaczyński, nie mówili zaś Borys Budka ani Rafał Trzaskowski.

Czytaj więcej w elektronicznym wydaniu Magazynu "Dziennika Gazety Prawnej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj