Sejm głosuje w sobotę nad poprawkami Senatu do ustawy o pomocy dla obywateli Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa.
Jedna z senackich poprawek wykreśla z ustawy przepisy o tzw. bezkarności funkcjonariuszy publicznych i przedsiębiorców. Zapis ustawy ws. tzw. bezkarności urzędniczej depenalizowałby złamanie dyscypliny finansów publicznych i przekroczenie uprawnień, jeśli sprawca, w tym samorządowiec, popełniłby taki czyn, działając w celu m.in. ochrony życia lub zdrowia wielu osób, w czasie wojny przeciw Polsce albo działań zbrojnych lub okupacji na terytorium RP, państwa UE, NATO czy innego państwa graniczącego z Polską. W przypadku przedsiębiorców dotyczyłoby to niegospodarności w okresie wojny, ale również czasu obowiązywania w Polsce m.in. stanu wyjątkowego, stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu.
Budka: Musicie mieć zezwolenia na kradzież?
- mówił Budka.
Dodał, że niektórzy posłowie PiS "okazali się przyzwoici, bo komisja administracji i spraw wewnętrznych poparła poprawkę Senatu". - pytał szef klubu KO.
Schreiber: Senatorowie PO odegrali cyrk
W reakcji Schreiber przypomniał, dlaczego Sejm musi dopiero w sobotę głosować nad poprawkami Senatu, a nie zrobił tego w piątek. - powiedział szef Stałego Komitetu Rady Ministrów
Przekonywał, że nie jest prawdą, że przepis ustawy ma zagwarantować bezkarność. - mówił.
Zapewniał też, że "przywłaszczenie korzyści osobistej lub majątkowej jest z tego wyłączone".
- powiedział Schreiber. Chodzi o takie przypadki - dodał - jak przypadek wójta gminy Wapno w Wielkopolsce, skazanego przez sąd za to, że w dobrej wierze przekazał do Poczty Polskiej dane umożliwiające przeprowadzenie wyborów.
- mówił Schreiber do posłów opozycji.
Każdy jednak, jego zdaniem, powinien sobie odpowiedzieć na pytanie, co ma zalecać "swojemu wójtowi" w takich ekstremalnych sytuacjach - czy bezczynność, czy narażenie się na odpowiedzialność karną "przy tak działających sądach".