Dziennik Gazeta Prawana logo

Impas w Kongresie. Sprawa sankcji na Rosję "utknęła w martwym punkcie"

17 lutego 2022, 07:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kongres USA
<p>Kongres USA</p>/Shutterstock
"Mimo tygodni negocjacji i możliwej bliskiej rosyjskiej agresji na Ukrainę negocjacje w Kongresie USA nad ustawą ws. antyrosyjskich sankcji utknęły w martwym punkcie i padły ofiarą partyjnego sporu" - informuje źródło Polskiej Agencji Prasowej w amerykańskim parlamencie. Nie oznacza to jednak, że administracja prezydenta Bidena nie będzie mogła nałożyć własnych restrykcji.

We wtorkowe popołudnie republikańscy kongresmeni zgłosili projekt ustawy NYET Act, zawierający pakiet ostrych sankcji przeciwko Rosji, połączonych z funduszami na militarne wsparcie państw wschodniej flanki NATO oraz Ukrainy, która otrzymałaby status kraju "NATO Plus" (co ułatwia sprzedaż broni). Część z restrykcji, w tym przeciwko rosyjskim bankom, miałaby zostać nałożona niezależnie od tego, czy Rosja zdecyduje się na eskalację na Ukrainie.

Przedstawienie tego pakietu krytykują politycy Demokratów, którzy już w grudniu przedstawili własny projekt sankcji, i do tej pory stanowił on podstawę negocjacji między obiema partiami. W tym projekcie podstawą ich uruchomienia był atak Rosji na Ukrainę. -  - przekonuje Demokrata Gregory Meeks, szef komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów.

-  - mówił z kolei PAP działacz Republikanów.

Kość niezgody

Jak mówi osoba zaangażowana w negocjacje ponadpartyjnego pakietu sankcji po stronie Demokratów, zgłoszenie przez Republikanów własnego projektu może oznaczać, że Kongres w ogóle nie przyjmie żadnych sankcji. -  - mówi źródło agencji.

Jak dodaje, główną kością niezgody jest kwestia czasu wprowadzenia sankcji. Choć obie strony zgodziły się co do zasady, że część restrykcji zostanie wprowadzona jeszcze przed, lub niezależnie od ewentualnej napaści na Ukrainę - w ramach kary m.in. za cyberataki - obie partie nie mogły się porozumieć co do szczegółów. Sprawę dodatkowo skomplikował fakt, że w międzyczasie prezydent Biden definitywnie zapowiedział, że rosyjska agresja będzie oznaczała koniec gazociągu Nord Stream 2.

Demokraci argumentują, że Republikanie sabotowali rozmowy, by nie dawać obecnej administracji legislacyjnego zwycięstwa.

Ewentualne fiasko negocjacji w Kongresie - choć nie jest jeszcze przesądzone - nie będzie oznaczać, że administracja Bidena nie będzie mogła nałożyć restrykcji na Rosję. Resorty handlu, finansów i dyplomacji mają gotowe pakiety środków, zawierających m.in. dotkliwe sankcje przeciw największym bankom, kontrole eksportów kluczowych technologii oraz sankcji przeciwko oligarchom z otoczenia Putina. Biały Dom jasno zapowiadał jednak, że zostaną one uruchomione tylko w razie rosyjskiej agresji.

-  mówi Demokrata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj