- podkreśla Artur Malczewski z Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. Przemyt kokainy do Europy, to jak wynika z najnowszych danych około 200 ton rocznie. Ale - jak zaznacza ekspert - tylko ułamek z tego trafia do Polski.
- mówi PAP Malczewski, który jest również kierownikiem Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii.
Dodaje, że czasami partie kokainy wysyłane są do portów na polskim Wybrzeżu, ale jest to raczej rodzaj zmyłki, awaryjny szlak, by europejskie służby walczące z przemytem straciły trop. Większość narkotyku trafia na statkach do Belgii i Holandii. - stwierdza ekspert.
Ekspert: Dla przemytników to akceptowalna strata
Jego zdaniem kluczowy jest moment, w którym na skutek zamieszania, błędnego oznaczenia lub innych kłopotów logistycznych, przemytnicy nie odbierają swojego towaru. I kontener naszpikowany kokainą jedzie z owocami do dojrzewalni, a potem do sklepu.
- mówi Artur Malczewski. Z kilograma czystej kokainy można uzyskać 2-3 kg "towaru" wartego co najmniej pół miliona złotych. Koszty wytworzenia takiej ilości narkotyku to zaledwie 500-700 dolarów.
Ekspert zapewnia, że wspólna podróż kokainy i bananów w tym samym kartonie nie stanowi żadnego zagrożenia dla konsumentów tych owoców, nawet gdyby zostały sprzedane. Narkotyki pakowane są szczelnie, banany zaś nie chłoną łatwo substancji z otoczenia.l