Dziennik Gazeta Prawana logo

Piecha "rozczarowany" walką rządu z Covid-19: Można było zrobić więcej

1 lutego 2022, 09:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Bolesław Piecha
<p>Bolesław Piecha</p>/PAP
"Jestem rozczarowany; można było zrobić więcej" - tak działania ws. pandemii Covid-19 ocenił wiceszef sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS). Podkreślił, że zapisy zawarte w tzw. projekcie Hoca były znacznie większą zachętą do szczepień niż te z nowego projektu o testowaniu pracowników.

Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, podczas którego posłowie mają przeprowadzić pierwsze czytanie projektu ustawy wprowadzającej m.in. testowanie pracowników pod kątem zakażenia SARS-CoV-2, zaplanowano na wtorek na godz. 15. Pierwotnie posiedzenie miało odbyć się w poniedziałek.

Kontrowersje wokół ustawy covidowej

Pytany we wtorek w Wp.pl o powody odroczenia posiedzenia, Bolesław Piecha odparł, że chodziło m.in. o nieobecność ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Jak mówił, wynikało to "z różnych względów, pewnie organizacyjnych". - - dodał wiceszef sejmowej komisji zdrowia.

Piecha przyznał, że ma świadomość kontrowersyjności nowego projektu. - - powiedział. Pytany, czy w takim razie jest rozczarowany postępowaniem swojej formacji politycznej, Piecha potwierdził. - - odparł. - - dodał.

Na uwagę, że o najnowszym projekcie ws. testowania pracowników mówi się "lex Kaczyński", Piecha podkreślił, że jest to duże nadużycie. - - wskazał. Dopytywany, kto jest głównym autorem projektu, Piecha odparł, że posłowie. - - odparł Piecha.

- - mówił.

Piecha zaznaczył jednocześnie, że klub PiS zgłosi do projektu kilkanaście poprawek. - - dodał.

Nowa ustawa covidowa PiS

Projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach dotyczących ochrony życia i zdrowia obywateli w okresie epidemii COVID-19 grupa posłów PiS wniosła w ubiegłym tygodniu.

W myśl nowych propozycji pracodawcy będą mogli żądać od pracowników oraz osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych podawania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego - bez względu na to, czy przeszli oni chorobę i są zaszczepieni. Pracownik będzie mógł wykonać nieodpłatnie taki test zasadniczo raz w tygodniu, choć możliwa będzie zmiana częstotliwości jego przeprowadzania. Badania finansowane będą ze środków Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Pracownicy, którzy wykonali test, a zachorują na COVID-19 i zajdzie uzasadnione podejrzenie, że mogło do tego dojść w miejscu pracy, mogą domagać się odszkodowania od pracownika, który nie poddał się diagnozowaniu.

Wysokość takiego świadczenia wynosić będzie równowartość pięciokrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę. W przypadku większej liczby pracowników nieprzetestowanych będą oni partycypować w zapłacie tego odszkodowania w równych częściach.

Poprzedni projekt, powszechnie firmowany nazwiskiem innego wiceszefa komisji zdrowia Czesława Hoca (PiS), zakładał możliwość żądania przez pracodawcę okazania informacji o ważnym negatywnym wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, przebytej infekcji lub wykonaniu szczepienia przeciw COVID-19. Projekt przewidywał również możliwość delegowania na podstawie tych informacji do pracy poza stałe miejsce pracy lub do innego jej rodzaju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj