Dziennik Gazeta Prawana logo

Bitwa o Kwirynał. "Komuś pomyliły się wybory prezydenta z castingiem do X Factor"

1 lutego 2022, 07:54
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Sergio Mattarella
<p>Sergio Mattarella</p>/PAP
W rządzącej we Włoszech szerokiej koalicji panuje z jednej strony ulga, że udało się przełamać impas i doprowadzić do wyboru prezydenta Sergio Mattarelli na drugą kadencję. Z drugiej strony jednak nie brakuje też napięć i chęci rozliczeń oraz poszukiwania winnych podziałów podczas bitwy o Kwirynał.

Panują sprzeczne opinie, czy kierowany przez Mario Draghiego rząd zgody narodowej centrolewicy i centroprawicy oraz Ruchu Pięciu Gwiazd wychodzi z tej sytuacji wzmocniony, czy też osłabiony przez poważne spory między ugrupowaniami, które przez pięć dni nie mogły porozumieć się w sprawie wyborów głowy państwa w parlamencie.

"Nieprzyzwoity show"?

- - tak karuzelę nazwisk kandydatów podsumował były premier, a obecnie senator Matteo Renzi. Nazwał głosowania "nieprzyzwoitym show".

Bezlitośni są też komentatorzy w mediach, którzy mówią o absolutnej słabości klasy politycznej czy wręcz jej "bankructwie".

Rozwiązanie określane jako "Mattarella bis", czyli przekonanie urzędującego 80-letniego szefa państwa, by zgodził się zostać w Pałacu Prezydenckim na Kwirynale, oceniane jest, także w Komisji Europejskiej, jako zwycięstwo i gwarancja stabilności w kraju.

Niełatwo było nakłonić prezydenta do zmiany planów po tym, jak przez kilka ostatnich miesięcy powtarzał wyraźnie, że nie przewiduje dalszego pełnienia funkcji. Ostatecznie zgodził się na to w chwili, gdy okazało się, że nie ma innego wyjścia z patowej sytuacji, bo żaden kandydat nie zdobędzie wymaganej zwykłej większości głosów. Wszyscy byli przeciwko wszystkim.

Zgoda w rządzącej większości panowała od początku tylko co do tego, że nie można doprowadzić do wyboru premiera Draghiego. Politycy uznali niemal jednomyślnie, że jest on potrzebny jako szef rządu w kluczowym momencie poprzedzającym realizację krajowego planu odbudowy i wychodzenia z ciężkiego kryzysu na tle pandemii Covid-19.

Draghi, były prezes Europejskiego Banku Centralnego, którego największą zasługą jest wyciągnięcie strefy euro z poważnego kryzysu, postrzegany jest jako jedyna osoba zdolna utrzymać koalicję, tworzoną zarówno przez centrolewicową Partię Demokratyczną, ugrupowanie Italia Viva Renziego, jak i prawicową Ligę i Ruch Pięciu Gwiazd. Wcześniej spory między tymi ugrupowaniami doprowadziły do dwóch kryzysów rządowych.

W szczycie pandemii, w lutym 2021 roku, to Draghi został wezwany na pomoc po upadku gabinetu Giuseppe Contego.

Chaos i niepewność

Po tym, gdy 24 stycznia br. deputowani, senatorowie i delegaci ze wszystkich regionów zaczęli głosować w wyborach prezydenta, szybko okazało się, że dominuje chaos i niepewność. Kolejne głosowania kończyły się bez rozstrzygnięcia, bo większość elektorów wrzucała puste kartki lub wstrzymywała się od głosu w oczekiwaniu na porozumienie liderów ugrupowań.

Dzień przed inauguracją głosowań lider Partii Demokratycznej Enrico Letta powiedział w telewizji RAI, że ponowny wybór Mattarelli byłby "idealnym" rozwiązaniem. Wtedy jeszcze mało kto w to wierzył.

Blok centrolewicy nie przedstawił oficjalnie żadnego kandydata.

Kilka nazwisk forsowała natomiast centroprawica po tym, gdy ze starań o prezydenturę postanowił wycofać się były premier Silvio Berlusconi, uważany długo za jej naturalnego kandydata. Ta strona sceny politycznej, gdzie głównym rozgrywającym jest lider Ligi Matteo Salvini, przedstawiła trzy nazwiska kandydatów: byłej burmistrz Mediolanu Letizii Moratti, byłego przewodniczącego Senatu Marcello Pery i byłego sędziego Carlo Nordio. Gdy centrolewica odrzuciła wszystkie te kandydatury, zgłoszono następną - przewodniczącej Senatu Marii Elisabetty Alberti Casellati. Również ona nie otrzymała wymaganej liczby głosów.

"Na północy powiało chłodem"

W sobotę, w szóstym dniu impasu ostatecznie oba bloki postanowiły głosować na urzędującego prezydenta.

Po pierwszych chwilach zadowolenia i satysfakcji z rozwiązania kryzysu, przyszła pora na rozliczenia. Taki właśnie klimat panuje w centroprawicy, gdzie, również w samej Lidze, pojawiły się głosy kwestionujące przywództwo Salviniego, obarczonego odpowiedzialnością za porażkę wszystkich jego kandydatów.

Wielu działaczy Ligi z jej matecznika na północy Włoch wyraża niezadowolenie z tego, że wszystkie przedstawione kandydatury upadły. Krytykują też szefa partii za to, że opowiedział się za Mattarellą, bo – jak mówią - nie jest to ich kandydat. Na północy powiało chłodem - podkreśla wtorkowa "La Stampa".

Ale szefa Ligi krytykują też niektórzy politycy Partii Demokratycznej, którzy twierdzą, że jego starania zakończyły się "katastrofą".

W poniedziałek podczas pierwszego posiedzenia rządu po wyborze prezydenta panował nerwowy nastrój między niektórymi ministrami - podkreśla się w mediach. Dalej utrzymuje się napięcie po niedawnej batalii o Kwirynał. - - powiedziała agencji Ansa jedna z osób uczestniczących w posiedzeniu Rady Ministrów.

Chaos ogarnął całą centroprawicę, bo doszło do rozłamu między Ligą a prawicową partią Bracia Włosi, będącą w opozycji. Liderka ugrupowania Giorgia Meloni krytykuje decyzję Ligi w sprawie poparcia dla obecnego prezydenta, nie wyklucza zerwania z nią i osobnej działalności.

W klimacie sporów i rozliczeń trwa oczekiwanie na ponowne zaprzysiężenie Sergio Mattarelli na drugą kadencję w najbliższy czwartek.

Dziewięć lat temu w takiej samej sytuacji znalazł się prawie 88-letni wówczas prezydent Giorgio Napolitano. Również i jego dosłownie wybłagano w związku z poważnym impasem w parlamencie, aby zgodził się pozostać na stanowisku. Napolitano dał się do tego przekonać po długich namowach, a przemawiając po zaprzysiężeniu bezlitośnie zrugał parlamentarzystów za to, że nie byli w stanie dojść do porozumienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj