Minister zapytany przez PAP, czy jest szansa na to, by podjął dwustronne rozmowy z protestującymi medykami, odparł, że "na stole była bardzo dobra oferta, ale widać, że wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, który poniekąd przewodniczył komitetowi protestacyjnemu, nie potrafił właściwie jej ocenić pod kątem interesu protestujących, więc drugiej szansy na rozmowę nie będzie".
Otwarte zaproszenie?
Dodał, że cały czas medycy mają otwarte zaproszenie do zespołu trójstronnego. Jego posiedzenie zaplanowano na poniedziałek, 25 października.
- - ocenił minister.
Rozmowy dwustronne, nie trójstronne?
W piątkowym wywiadzie dla PAP wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Artur Drobniak podkreślił, że protestujący medycy obecnie nie planują wziąć udziału w obradach zespołu trójstronnego i liczą na to, że dojdzie rozmów dwustronnych, "a ustalenia będą wiążące i dadzą gwarancje spełnienia". Podkreślił, że przedstawione porozumienie intencyjne po rozmowach, które toczyły się m.in. z przedstawicielami resortu zdrowia, nie zostało uzgodnione z komitetem protestacyjnym i medycy nie mogli go przyjąć, bo "nie zawierało żadnych zobowiązań ministra i było całkowicie nieegzekwowalne".
Natomiast minister w rozmowie z PAP zwrócił uwagę na to, że w projekcie porozumienia z medykami znalazły się nie tylko finansowe rozwiązania.
- – podkreślił minister.