To pierwszy realny krok w zapowiedzianej dalszej reformie wymiaru sprawiedliwości.
Sędziowie pokoju byliby wybierani w wyborach powszechnych na sześcioletnią kadencję. Zajmowaliby się drobnymi sprawami – zarówno cywilnymi, jak i karnymi, by odciążyć sądy. Chodzi np. o wykroczenia czy przestępstwa, w których wartość mienia nie przekracza 10 tys. zł i które są zagrożone karą nie wyższą niż trzy miesiące pozbawienia wolności. Sędziowie rozpatrywaliby także drobne sprawy cywilne o przedmiocie sporu wartym nie więcej niż 10 tys. zł. Działaliby na obszarze sądów rejonowych, jeden sędzia miałby przypadać na minimum 10 tys. mieszkańców. Kandydat musiałby mieć ukończone studia prawnicze i mieć co najmniej trzyletni staż zawodowy.
W projekcie ma się pojawić także pomysł, by sędziowie pokoju po sześcioletniej kadencji mogli przystąpić do egzaminu prokuratorskiego, sędziowskiego, radcowskiego lub adwokackiego. – przekonuje jeden z naszych rozmówców.
Ziobryści mają wątpliwości
Wątpliwości natury konstytucyjnej zgłaszają jednak ziobryści. Ich zdaniem wprowadzenie instytucji sędziów pokoju musiałaby poprzedzać zmiana ustawy zasadniczej.
podkreśla prof. Piotr Kruszyński, współautor projektu.
Poza sędziami pokoju w przygotowaniu są jeszcze projekty dotyczące spłaszczenia struktury sądów powszechnych i okrojenia Sądu Najwyższego. Dyskutowane są także zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa, o czym informowało poniedziałkowe wydanie DGP. Każdy z tych projektów może wywołać kolejne tarcia w obozie rządzącym. Jeden z sądów rejonowych zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego przepisy, które usunęły ławników z postępowań.
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
