W debacie pt. „Zielone i cyfrowe ścieżki europejskiego ożywienia gospodarczego. Wpływ planów naprawczych na gospodarki i przedsiębiorstwa” wzięli udział eksperci ekonomiczni oraz przedstawiciele czołowych banków i firm międzynarodowych, zaangażowani w proces pozyskiwania i wykorzystywania funduszy unijnych. Dyskusja odbyła się podczas organizowanego w dniach 13-15 września w Sopocie Europejskiego Kongresu Finansowego.
- powiedział moderujący debatę Tomasz Marciniak, partner zarządzający McKinsey & Company.
Uczestnicy dyskusji zauważyli, że źródła finansowania Funduszu Odbudowy znacząco odbiegają od dotychczasowej praktyki. Wcześniej bowiem pieniądze łożyły, w ramach składek, państwa członkowskie. Tym razem zdecydowano się na uwspólnotowienie długu zaciągniętego u sektora prywatnego.
- zauważył prof. Marek Belka, były premier.
Każde państwo członkowskie przedstawiło Komisji Europejskiej własne, krajowe plany obudowy. Różnią się one w szczegółach - jednak obligatoryjnie minimum 37 proc. funduszy musi być wykorzystanych na osiągnięcie celów klimatycznych (np. zeroemisyjna gospodarka do 2050 roku), zaś co najmniej 20 proc. na przyspieszenie transformacji cyfrowej. Plany większości państw zostały już zaakceptowane, zaś niektórych, w tym Polski, wciąż są przedmiotem negocjacji z Komisją.
Fundusz Odbudowy
- przekonywała Tera Allas z McKinsey Global Institute.
- dodał Jerzy Kwieciński, wiceprezes zarządu Banku Pekao.
Zdaniem François Benaroya z BNP Paribas Group efektywne zagospodarowanie rekordowej sumy pieniędzy będzie stanowić test odpowiedzialności dla rządzących i banków.
Cele klimatyczne
- przestrzegał ekspert.
- uzupełniła Agnieszka Słomka-Gołębiowska, członek rady nadzorczej mBanku.
Jak konkludował Daniel Holz z Google Cloud, Europa Środkowo-Wschodnia może okazać się prymusem w kwestii realizacji polityki odbudowy po pandemii. Chwalił potencjał drzemiący w polskiej gospodarce i społeczeństwie, jako przykład wskazując zlokalizowany w Warszawie Region Google Cloud.
- zaznaczył Holz.