Lider PO Donald Tusk w piątkowej rozmowie na antenie TVN24 mówił, że podczas swoich rozmów z przedstawicielami UE przekonywał do tego, "by nieustannie rozmawiać, naciskać i wywierać presję na polski rząd, żeby wycofał się ze szkodliwych także dla Polski i Polaków ataków na polską praworządność". - - zaznaczył szef PO.
Tusk załatwi KPO?
Podkreślił, że w czasie swoich rozmów z parlamentarzystami PE, z szefową Komisji Europejskiej, z komisarzami, którzy między innymi zajmują się tymi kwestami, wynika jedna rzecz. - - powiedział Tusk.
Biedroń, który był gościem Polsat News, został zapytany o słowa Tuska, przypomniano też w tym kontekście także wpis związanego z politykiem mecenasa Romana Giertycha, który po rozmowie Tuska napisał na Twitterze: "Dobra wiadomość o poranku. Donald Tusk z poczucia narodowej odpowiedzialności (oraz wierząc, że PiS straci władzę w 2023), przekonał KE do zaakceptowania polskiego planu odbudowy po pandemii, którego przytłaczającą część będziemy realizować w latach 2023-2028".
"Pieniądze za praworządność"
Polityk Lewicy ocenił, że "wierzy w to chyba tylko Roman Giertych i być może Tomasz Lis, i nikt więcej". -- dodał.
- - powiedział Biedroń.
Komisja Europejska poinformowała w ubiegły wtorek, że zwróci się do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji Trybunału, który 14 lipca zobowiązał nasz kraj do zawieszenia stosowania przepisów dotyczących uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, powołanej do prowadzenia postępowań o charakterze dyscyplinarnym m.in. wobec sędziów. KE rozpoczęła też wobec Polski procedurę naruszenia prawa UE za niepodjęcie niezbędnych środków w celu pełnego wykonania wyroku TSUE z 15 lipca, stwierdzającego, że polskie prawo w zakresie systemu dyscyplinarnego sędziów jest niezgodne z prawem unijnym.