Dziennik Gazeta Prawana logo

Budowa stadionu za 200 mln zł. Władze Opola reagują na zarzuty Razem

30 lipca 2021, 20:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Adrian Zandberg
<p>Adrian Zandberg</p>/ShutterStock
Zdaniem władz Opola zarzuty polityków partii Razem, którzy kwestionują celowość budowy nowego stadionu za około 200 mln złotych, są nieuzasadnione. "Zdecydowana większość Opola chce nowego stadionu" - powiedział Dariusz Król z biura prasowego opolskiego ratusza.

W piątek politycy partii Razem na konferencji prasowej przed opolskim ratuszem podważali sens budowy nowego stadionu przy ulicy Północnej w Opolu, którego wstępny koszt budowy wzrósł z planowanych stu milionów do około dwustu milionów złotych.

Władza buduje sobie pomniki?

Posłanka Marcelina Zawisza skierowała do prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego pytanie, skąd władze miasta wezmą środki na budowę nowego stadionu i czy nie będzie się to wiązało z zamrożeniem płac np. dla pracowników socjalnych. Przypomniała, że podczas ostatnich rozmów na temat ewentualnych podwyżek dla tej grupy pracowników prezydent Opola miał tłumaczyć brak możliwości podniesienia pensji m.in. sytuacją gospodarczą miasta wynikającą z pandemii. Posłanka chce się także dowiedzieć, jakie byłyby ewentualne koszta remontu istniejącego stadionu przy ulicy Oleskiej.

Zdaniem Adriana Zandberga, pomysł budowy nowego stadionu za wymienianą w mediach kwotę można porównać do odbudowy Pałacu Saskiego. W ocenie lidera partii Razem, tego typu działania są - jak to określił - "budowaniem przez władzę sobie samej kolejnych pomników" przy jednoczesnym braku troski o poziom życia pracowników sfery socjalnej.

Oświadczenie władz Opola

Dariusz Król z biura prasowego Urzędu Miasta Opolu w przesłanym PAP stanowisku odnosząc się do zarzutów Razem podkreślił, że przetarg na stadion nie jest jeszcze rozstrzygnięty. "Analizujemy oferty" - dodał.

Zwrócił uwagę, że inflacja w Polsce jest najwyższą w Europie i stale rośnie. "Trudno się więc dziwić, że rosną także ceny. Posłowie powinni prowadzić rozsądną politykę w Sejmie, bo zadłużanie Polski i rozdawanie pieniędzy tak się zawsze kończy. Pieniądze na nowy stadion piłkarski są pozyskiwane z innych źródeł niż wynagrodzenia pracownicze" - zaznaczył Król.

"Trochę wstyd, że posłowie nie znają takich podstaw, albo nie chcą znać, bo nie pasuje im to pod wymyśloną wcześniej tezę. Przypomnę też, że pracownicy MOPR dostali podwyżki, podobnie jak inni pracownicy naszego samorządu. Miasto myśli o wszystkich swoich mieszkańcach, a nie tylko o jednej grupie, bo w innym przypadku byłoby to niesprawiedliwe społecznie. Zdecydowana większość Opolan chce nowego stadionu, bo ten przy ul. Oleskiej pamięta jeszcze czasy głębokiego PRL i jego remont byłby droższy, a przy okazji uniemożliwiłby budowę aquaparku, a ta inwestycja również jest na szczycie tych, na których naszym mieszkańcom zależy najbardziej" - napisał Król.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj