Dziennik Gazeta Prawana logo

Łukaszenka szydzi ze spotkania Cichanouskiej z Bidenem. "Poczęstowali ciasteczkami"

30 lipca 2021, 19:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Alaksandr Łukaszenka
<p>Alaksandr Łukaszenka</p>/ShutterStock
"Poparcie polityczne Zachodu dla uciekinierów do niczego nie prowadzi" – oświadczył w piątek przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka, nawiązując do spotkania liderki opozycji Swiatłany Cichanouskiej z prezydentem USA Joe Bidenem. "Mówią, że poczęstowano ją ciasteczkami" – ironizował.

- – powiedział Łukaszenka, który na spotkaniu z przedstawicielami władz lokalnych mówił m.in. o atakach Zachodu i spisku przeciwko Białorusi.

Epitety ze strony rządowych mediów

Po środowym spotkaniu w Białym Domu Bidena i byłej kandydatki na prezydenta Białorusi Cichanouskiej oficjalny Mińsk nie reagował. Rządowe media i konta w sieciach społecznościowych wyśmiewały natomiast działalność oponentki Łukaszenki, tradycyjnie nazywając ją "wróżką od kotletów", lecz także np. "debilką". Prezydent USA również otrzymał wiele epitetów, m.in. jeden z reżimowych dziennikarzy nazwał go w komunikatorze Telegram "zdemenciałym dziadem".

Ponadto przy okazji wizyty Cichanouskiej w USA reżimowi komentatorzy zarzucili jej "zdradę" i działanie na szkodę interesów Białorusi.

Dużo uwagi poświęcono też wspomnianym ciasteczkom, nawiązując do funkcjonujących w krajach posowieckich jako mem mitycznych "ciasteczek Departamentu Stanu", które przedstawicielka amerykańskiego resortu dyplomacji Victoria Nuland miała rozdawać uczestnikom ukraińskiego Majdanu w 2013 roku.

Zestawienie wizyt Cichanouskiej i Łukaszenki

Media niezależne wskazywały z kolei, że Alaksandr Łukaszenka nigdy nie odbył podobnego spotkania z prezydentem USA, chociaż sfotografował się z prezydentem Barackiem Obamą podczas wydanego przez niego przyjęcia z okazji 70-lecia ONZ w 2015 roku.

Portal Zerkalo.io dokonał też zestawienia, w którym umieścił wizyty i spotkania z zagranicznymi liderami Cichanouskiej i Łukaszenki, do których doszło po ubiegłorocznych wyborach na Białorusi. Lista tej pierwszej jest o wiele dłuższa (31 pozycji) i zawiera nazwiska czołowych zachodnich przywódców. Na liście Łukaszenki są tylko prezydent Rosji Władimir Putin (pięciokrotnie), prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew oraz premierzy Rosji i Kirgistanu.

Jeszcze zanim Cichanouska spotkała się w USA z Bidenem, MSZ Białorusi nazwało jej wizytę w tym kraju "wyjazdem turystycznym za pieniądze amerykańskich podatników" i podkreśliło, że nie ma ono nic wspólnego z oficjalnym reprezentowaniem Białorusi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj