Waldemar Pawlak ma nerwy ze stali. Mimo kryzysu zachęca do inwestowania. "Teraz bym kupował akcje, bo wydaje się, że wartości na giełdzie są mocno przecenione" - radzi Pawlak i zapowiada zniesienie "podatku Belki". Wtóruje mu minister pracy. "Te pieniądze powinny trafić do kieszeni Polaków" - powiedział w RMF FM Michał Boni.
"W Polsce są fundusze emerytalne mogące sprawić, że rynek kapitałowy szybko się podniesie" - ocenia w "Rzeczpospolitej" wicepremier Waldemar Pawlak.
Jego zdaniem prywatnym - bo nie było to, jak zaznacza, dyskutowane na posiedzeniu rządu - warto ponownie rozważyć sprawę zniesienia podatku Belki lub np. zawieszenia go np. na dwa lata, gdyż dziś trzeba zachęcić ludzi do oszczędzania i lokowania środków na lokatach czy w obligacjach.
W kwestii podatku od zysków giełdowych Pawlakowi wtóruje Michał Boni. "Docelowo uważam, że powinniśmy więcej oszczędzać, więc powinien trafiać na konta emerytalne. Ale być może w okresie dwóch lat najbliższych jest ważne, aby maksymalnie duża pula pieniędzy zostawała w kieszeniach ludzi" - stwierdził minister w porannej rozmowie z RMF FM.Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|