W czwartek w Warszawie odbyła się akcja rolników z AgroUnii. O godzinie 9.30 rolnicy zebrali się pod jednym z popularnych dyskontów przy ul. Dolnej. powiedział podczas konferencji lider AgroUnii Michał Kołodziejczak.
- podkreślił Kołodziejczak.
Wskazał, że rolnicy nie chcą rozdawać ziemniaków, jednak "zostali do tego zmuszeni". - zaznaczył lider AgroUnii.
- dodał.
AgroUnia chce odbić wieś PiS-owi
W konferencji wziął udział również aktywista miejski Jan Śpiewak. podkreślił Śpiewak.
dodał aktywista miejski.
Po konferencji rolnicy podzielili się na trzy grupy i rozdawali ziemniaki w trzech lokalizacjach w Warszawie - przy ul. Dolnej 3, al. Solidarności 86 i w centrum przy tzw. "patelni".
Rolnicy będący w al. Solidarności oprócz ziemniaków rozdawali też pęczki rzodkiewek. Akcja potrwa do wyczerpania asortymentu, który jest w zaparkowanym w pobliżu dostawczaku. Przystającym osobom podają też "AgroGazetę".
Uczestniczący w akcji Filip Pawlik z AgroUnii powiedział PAP, że rolnicy nadal nie mogą sprzedać ziemniaków z zeszłego roku. Jak tłumaczył, w wyniku pandemii rynkiem rządzą pośrednicy, którzy dostarczają je do marketów, i to oni dyktują rolnikom ceny.
Pośrednicy, jak mówił, proponują "za tego pięknego polskiego ziemniaka 30 groszy". W jego ocenie próg opłacalności wynosi tymczasem ok. 45-50 groszy.
- wyjaśnił.
Z kolei Piotr Kołodziejczak, który rozdawał ziemniaki przy tzw. "patelni" powiedział PAP, że rolnicy nie zgadzają się, żeby markety i pośrednicy zarabiali "krocie". powiedział Piotr Kołodziejczak.
- powiedział.