– powiedział Muller podczas konferencji prasowej.
– dodał.
Podkreślił, że system informatyczny, który służył do sprawdzania m.in. wyników testu na koronawirusa "jest też gotowy do tego, by pokazywać, czy dana osoba jest w pełni zaszczepiona".
Wczoraj pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk poinformował, że Polska przystąpi do programu pilotażowego dot. funkcjonowania systemu certyfikatów dla osób zaszczepionych przeciw COVID-19 lub posiadających negatywny wynik testu na koronawirusa.
Deklaracja przystąpienia
Jak informował we wtorek rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz, Polska zadeklarowała przystąpienie do pilotażowego programu certyfikatów szczepiennych.
Dodał, że złożona została cała dokumentacja dotycząca certyfikatów szczepiennych od strony Ministerstwa Zdrowia. zaznaczył.
Poinformował, że deklaracja przystąpienia do projektu została przedstawiona przez Polskę w poniedziałek. -- zaznaczył Andrusiewicz.
- zastrzegł.
Andrusiewicz poinformował, że są dwie prawdopodobne daty: 21 albo 25 maja. "Z prawdopodobieństwem - podkreślam, że to nie będzie zależało od nas - te testy zakończymy do 1 czerwca. Od 1 czerwca Polska będzie w pełni gotowa do przystąpienia do pracy w projekcie certyfikatów szczepiennych".
Certyfikat UE COVID-19
W końcu kwietnia Parlament Europejski zgodził się na wprowadzenie nowego certyfikatu UE COVID-19, potwierdzającego prawo do swobodnego przemieszczania się w Europie w czasie pandemii, który miałby obowiązywać przez maksymalnie 12 miesięcy.
Dokument miałby mieć formę cyfrową lub papierową i poświadczać, że dana osoba została zaszczepiona przeciw COVID-19, otrzymała negatywny wynik testu lub została wyleczona z infekcji.
Państwa członkowskie musiałyby akceptować świadectwa szczepień wydane w innych państwach członkowskich dla osób zaszczepionych szczepionką dopuszczoną do użytku w UE przez Europejską Agencję Leków (EMA) (obecnie Pfizer-BioNTech, Moderna, AstraZeneca i Janssen). Natomiast same będą podejmować decyzję czy zaakceptują również świadectwa szczepień wydane dla innych szczepionek, wymienionych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).
Świadectwa mają być weryfikowane, by zapobiec ich fałszowaniu. Dane osobowe nie byłyby przechowywane w państwach, które byłyby celem podróży.
Wykaz podmiotów, które mogłyby otrzymywać i przetwarzać dane, byłby jawny, tak by można było korzystać z praw do ochrony danych na mocy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.